LinkedIn YouTube Facebook
Szukaj

Newsletter

Proszę czekać.

Dziękujemy za zgłoszenie!

Wstecz
Wywiady

Recykling elektroniki jest konieczny, ale może być też opłacalny – twierdzi Karol Paczkowski z SEM Electronics

Pomysł na założenie przedsiębiorstwa zajmującego się recyklingiem przyszedł Karolowi do głowy już 10 lat temu. Pracował wówczas jako handlowiec w firmie, która miała w swojej ofercie cynę do lutowania i chcąc nie chcąc zetknął się z problemem zagospodarowania odpadów cyny, czyli zgarów, albo resztek pasty lutowniczej. Miał też zapytania od klientów, co zrobić ze ścinkami laminatu i innymi pozostałościami z produkcji elektroniki. Pewnego razu, na życzenie jednego z kontrahentów, zorganizował recykling, który okazał się bardzo korzystny z biznesowego punktu widzenia. Zachęcony tym sukcesem, pod koniec 2019 roku, otworzył w Kartuzach własną firmę z trzyosobową załogą, w lokalu o wielkości 150 m2. Potem przyszła pandemia Covid-19 i zaburzenia w łańcuchach dostaw. Wówczas firma SEM Electronics rozwinęła swoją działalność na tyle, że po półtorej roku przeniosła się do miejscowości Luzino.

Karol Paczkowski, prezes firmy SEM Electronics

Karol Paczkowski, prezes firmy SEM Electronics

Obecnie, w hali o powierzchni 2,5 tys. m2, usytuowanej na dużej działce (10 tys. m2), 35 pracowników, wśród których większość to kobiety, segreguje odpady i przygotowuje materiały do transportu. Każdego tygodnia kilka lub kilkanaście ciężarówek zabiera worki i skrzynie z cennymi surowcami w kierunku Europy i Azji. Przeważająca część, głównie metale, trafia do Japonii, gdzie zostają właściwe przetopione i przetworzone. Raz transport został wysłany nawet na Grenlandię.

Odpad to surowiec, który może wrócić na rynek

Na początku naszej działalności mogliśmy skutecznie zagospodarować zaledwie 15% odpadów i śmieci elektronicznych, które przyjmowaliśmy. Cała reszta, np. tworzywa sztuczne i taśmy po komponentach, była dosyć problematyczna. Niczego jednak nie wyrzucaliśmy, tylko zbieraliśmy i szukaliśmy możliwości na rynku. Okazało się, że zupełnie bezużyteczne są tylko przeterminowane silikony czy kleje. Wszystkie pozostałe odpady, po odpowiednim przetworzeniu, mogą wrócić na rynek – powiedział Karol Paczkowski, prezes firmy SEM Electronics.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Skrzynie i worki ze… skarbami

Byłam bardzo ciekawa, na czym polega recykling elektroniki i ucieszyłam się z zaproszenia do firmy zajmującej się tym profesjonalnie. Kiedy pojechałam do Luzina i obejrzałam proces segregacji, byłam zaskoczona skalą przedsięwzięcia. Widziałam mnóstwo worków i skrzyń z… no właśnie – chyba mogę napisać – ze skarbami, bo raczej tak należy dzisiaj postrzegać gromadzone surowce z odzysku.

Obserwowałam pracowników, którzy sprawnie rozmontowywali i rozdzielali do oznaczonych worków poszczególne elementy urządzeń, dzieląc je na metale mniej lub bardziej szlachetne, różnego rodzaju tworzywa, taśmy, baterie i inne. Z ciekawością zaglądałam do wielu ogromnych toreb i skrzyń, a przy okazji słuchałam Karola Paczkowskiego, który oprowadzając mnie po hali i placu, opowiadał o cennych materiałach i o tym, jak je odzyskiwać. Mówił o organizacji pracy, szkoleniu pracowników z materiałoznawstwa, wyzwaniach oraz odpowiedzialności i konieczności myślenia o recyklingu już na etapie wytwarzania, a nawet projektowania urządzeń.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Transparentność procesu

Przede wszystkim zajmujemy się zbiórką i segregacją płytek PCB, które nie przeszły testów lub z jakiegoś innego powodu zostały wycofane z produkcji. Przy czym klient nie musi się obawiać, że komponenty lub laminaty z nadrukowanymi ścieżkami, które odda nam do recyklingu, trafią z powrotem na rynek. Może na bieżąco śledzić proces rozbiórki i segregacji, ponieważ zakład jest monitorowany. Informujemy go, kiedy będziemy zajmować się jego produktami i zapewniamy mu dostęp do kamer. Jeśli zażyczy sobie certyfikat zniszczenia, to go otrzyma. Bardzo dbamy o to, żeby technologia nie została skopiowana. Komponentów, które wymontujemy, nie sprzedajemy innym firmom. Zazwyczaj, jeśli producent chce odzyskać takie elementy, to wymontowuje je jeszcze u siebie lub zleca firmom, które się w tym specjalizują i robią to w warunkach sterylnych – podkreślił Karol Paczkowski.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Cenne metale i tworzywa sztuczne z recyklingu

Wielu producentów elektroniki już dzisiaj ma świadomość, które i w jakiej formie odpady można oddać do recyklingu oraz jak je przygotować, żeby uzyskać zwrot pieniędzy. Prezes SEM Electronics wyraźnie zaznaczył, że od lat skutecznie informuje o tym współpracujące z nim firmy. Nauczył je, że za właściwie posegregowane odpady mogą odzyskać część pieniędzy, natomiast za zmieszane muszą dopłacić. Wszak najdroższy w tym wszystkim jest koszt pracy człowieka i jego wiedza o materiałach.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Płacimy zwykle za odpady, z których można pozyskać cenne surowce. Mam na myśli zarówno metale, jak i tworzywa sztuczne. Wartościowe są nóżki komponentów i aluminiowe ramki szablonów SMT. Zbieramy też folię PP i PET, laminaty, sita, opakowania po komponentach i paście lutowniczej, zgary cyny, szpule, tacki IC i tuby z PVC. Z odpadów po wtryskach jesteśmy w stanie zrobić granulat, który kosztuje 20-50% ceny nowego materiału. Wiadomo, że jeśli tworzywo ma spełnić określone wymagania, nie może w pełni pochodzić z recyklingu. Zazwyczaj taki przetworzony granulat dodaje się do nowego, dbając przy tym o spełnienie odpowiednich parametrów. Domieszkiwanie wydłuża życie materiału i zmniejsza jego cenę. Trzeba jednak pamiętać, że tworzywo sztuczne ma domieszki i utwardzacze, jak chociażby włókno szklane czy uniepalniacz. Ten ostatni trudno poddać recyklingowi.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Firma SEM Electronics współpracuje z Instytutem Polimerów w Toruniu, gdzie badane są próbki granulatu pochodzącego z recyklingu. Dzięki temu może określić wartość odzyskanego surowca. Przy okazji naszej rozmowy Karol Paczkowski podziękował Piotrowi Wysockiemu i jego zespołowi z Grupy Apator za wsparcie tego projektu.

Opłaty pobieramy za ścinki po komponentach SMT, które ważą bardzo mało i są trudne do sortowania. Największy problem sprawiają taśmy po kondensatorach i rezystorach. Są zwykle wykonane ze wzmacnianego kartonu, który nie spala się w 100%. Łatwiej jest z czarnymi taśmami, bo to głównie polistyren. Jeśli takie resztki są wymieszane, to koszt posegregowania znacznie wzrasta.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Kluczowa jest segregacja – i to jeszcze w hali produkcyjnej

Recykling wymaga myślenia. Operator wtryskarki może przecież oddzielić resztki pierwszego tworzywa od przetrysku drugiego. To cała tajemnica. Uważam też, że dział recyklingu należy bardziej docenić. Jeśli coś nie jest kosztem, to powinno się wiązać z jakąś gratyfikacją. Taka inicjatywa musi się opłacać, w przeciwnym razie się nie uda – podkreślił Karol Paczkowski.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Czy recykling może być niebezpieczny?

To zależy od materiałów, które zostały zastosowane do produkcji urządzenia. Na przykład baterie litowo-jonowe mogą być niebezpieczne, jeśli dojdzie w nich do zwarcia. Dlatego mamy przygotowane specjalne metalowe pojemniki, które trzymamy w odległym miejscu. Jeśli chodzi o rodzaj materiałów, to na wszystkie problemy są do rozwiązania. Gorzej jest z tzw. czynnikiem ludzkim i największy kłopot jest wówczas, kiedy coś się stanie. Staram się jednak edukować swoich pracowników. Duże firmy zazwyczaj sortują odpady i przestrzegają certyfikatów. Problem pojawia się w mniejszych firmach traktujących odpady po macoszemu.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Co się zazwyczaj dzieje ze śmieciami elektronicznymi?

Stare lodówki, suszarki, odkurzacze itp. zbierane są w sklepach AGD i potem trafiają do miejsc, gdzie odzyskiwany jest metal i odcinane kable, a reszta surowców jest spalana. Ciężko sortować plastikowe urządzenia, ponieważ zrobione są z różnych materiałów, które po zmieszaniu są nie do odzyskania. Poza tym ludzie zwykle nie sprawdzają, gdzie trafiają ich odpady elektroniczne. Potem się dziwią, że opłaty za ich śmieci rosną.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Jak to powinno wyglądać?

Każdy materiał musiałby zostać odseparowany i wyczyszczony. Metal można przetwarzać w nieskończoność, ale tworzywa sztuczne mają zaledwie kilka cykli życia i trzeba by było ten limit dobrze wykorzystać. Najlepiej, gdyby udało się zunifikować plastik przeznaczony do sprzętów domowych, chociaż nie jest to proste, bo niektóre urządzenia, jak chociażby kuchenki czy suszarki, nagrzewają się do określonej temperatury. Jednak takie ujednolicone tworzywo byłoby łatwiej odzyskiwać. To może udałoby się wprowadzić w Europie, gdzie produkowane urządzenia podlegają regulacjom. Rynek jest jednak zalewany sprzętami z Chin, które są tanie i jakość ich tworzywa niekoniecznie odpowiada specyfikacji podanej na opakowaniu. Dlatego ciężko je potem poddać recyklingowi.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Dlaczego recykling nie jest powszechny?

Żeby się ekonomicznie opłacał, musi obejmować duże ilości materiału. Często firmy mają przeznaczone miejsce na wytwarzane odpady, które nie pozwala im na gromadzenie większych ilości materiałów. Drugą bardzo prozaiczną rzeczą jest tzw. porządek na placu. Przedsiębiorstwa nie chcą mieć bałaganu i wolą utylizować odpady. My jesteśmy w stanie przyjąć, posegregować, przygotować i przetrzymać odpady do czasu, aż uzbieramy ich wymaganą ilość. W Polsce współpracujemy z coraz większą ilością firm, które zaczynają rozumieć tę koncepcję.

Czy trudno zdobyć nowych klientów?

Najtrudniejsze w kontaktach z firmami jest przejście przez sekretariat, czyli przebicie się przez pierwszą linię obrony – zaśmiał się Karol Paczkowski i zapowiedział, że niedługo wszystkie firmy będą zobligowane do recyklingu. – Od stycznia br. weszła w życie Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta dla producentów opakowań. Jest to dyrektywa z 2022 roku, ale dotyczy również opakowań, tekstyliów, baterii i elektroniki (Waste Electrical and Electronic Equipment – 2012/19/UE).

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta

Producenci będą musieli nie tylko tworzyć produkty w sposób bardziej zrównoważony, ale także finansować i organizować systemy zbiórki oraz recyklingu odpadów powstałych z ich produktów. Oprócz ekologicznego projektowania, ROP wiąże się z również z redukcją użycia szkodliwych materiałów oraz zwiększeniem wykorzystania surowców wtórnych. EPR (Extended Producer Responsibility) ma kluczowe znaczenie gospodarce o obiegu zamkniętym. Umożliwia lepsze wykorzystanie zasobów, minimalizuje ilość odpadów trafiających na składowiska i przyczynia się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Firma SEM Electronics wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom i umożliwia swoim klientom wybranie ich zakładu jako miejsca do wysyłki sprzętu po zakończeniu przydatności (informacja umieszczana w karcie produktu).

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Recykling nie jest odpowiednio promowany

Działy przeznaczone do zarządzania odpadami powinny zostać bardziej docenione. Bardzo możliwe, że wymusi to na firmach opłata za kilogram wdrażanego opakowania i nieuzyskanych procentów recyklingu. Nie będzie łatwo udźwignąć kosztu kilku tysięcy złotych za tonę wprowadzonych na rynek i niezebranych z powrotem odpadów.

Mamy dwie ścieżki pozyskiwania surowca – albo będziemy eksploatowali planetę i jej ograniczone złoża, inwestując w kopalnie, ciężki sprzęt i licząc się z wypadkami ludzi, albo zaczniemy sortować odpady i pozyskiwać z nich surowce. Być może w przyszłości zajmą się tym specjalistyczne zakłady. Ta druga ścieżka wiąże się z dobrym zagospodarowaniem własnego podwórka i poczuciem satysfakcji, że jest na nim czysto. Odpady to nie śmieci. W większości przypadków to cenny materiał, który może wrócić na rynek. Kolejnym tematem jest przedłużanie życia urządzeń i prawo do ich naprawy, ale to temat, który warto poruszyć oddzielnie – oznajmił Karol Paczkowski.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Co wyróżnia firmę SEM Electronics?

Specjalizujemy się w recyklingu elektroniki i 98% naszych klientów to firmy EMS. Obsługujemy 50-60% polskiego rynku. Takiego drugiego zakładu nie ma w Europie. Mam tu na myśli podejście z pełnym zrozumieniem do procesu produkcji oraz wiedzę, co można oddać do recyklingu i jakie problemy lub możliwości się z tym wiążą. Potrafimy dobrze wyselekcjonować materiały do ponownego użytku, zwłaszcza z wtryskarek i wiemy, jak przygotować elektronikę, aby uzyskać zwrot pieniędzy dla klienta. W Polsce dużo jest skupów złomu, które przyjmują wszystko. Inne firmy odbierają zużytą lub zepsutą elektronikę, ale nie uczą jak ją przygotować, tylko pobierają opłaty za utylizację. A po co mamy płacić za utylizację, skoro możemy odpady elektroniczne posortować i uzyskać pieniądze z recyklingu? Wiedza jak to zrobić, jest u nas na wyciągnięcie ręki. Niedługo producenci będą zobligowani do oddawania posortowanych odpadów, w zamian za dokumenty potwierdzające ich gospodarkę obiegu zamkniętego i CSR (Corporate Social Responsibility), czyli społeczną odpowiedzialność biznesu.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Jakie konkretnie odpady elektroniczne przyjmuje SEM Electronics?

– Tak jak mówiłem, 98% klientów to firmy EMS to znaczy, że odbieramy praktycznie wszystko, co jest związane z produkcją w takim zakładzie, zawiera metal lub jest w miarę czyste:

  • marginesy laminatów,
  • laminaty,
  • opakowania foli aluminiowej po laminatach/komponentach,
  • opakowania po paście lutowniczej oraz odpady pasty,
  • filtry z myjek do szablonów SMT,
  • szablony SMT,
  • rolki, tuby, blistry/wypraski, tacki po komponentach,
  • spadki z montażu SMT i THT,
  • odpady z procesów przygotowania komponentów axial/radial,
  • zgary cyny,
  • płytki PCB z komponentami,
  • komponenty SMD i THT – również z usługą niszczenia,
  • metale – bazowe i szlachetne,
  • kable,
  • odpady z tworzyw sztucznych,
  • odpady z procesów lutowania ręcznego – groty, gąbki, taśmy rozlutowujące
  • maszyny,
  • nadstany magazynowe,
  • igły testowe,
  • produkty gotowe, które nie mogą trafić na rynek.
SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Plany na przyszłość?

Mam ich kilka. Działamy już sześć lat i marzy mi się możliwość przetwarzania materiałów, które gromadzimy. Chciałbym do tego celu zbudować odpowiednią instalację, ale to może już w innym miejscu. Przygotowujemy do tego projekt razem z instytutem Sieci Badawczej Łukasiewicz. Drugi pomysł to zorganizowanie spotkania wszystkich EHS-ów (Environment Health Safety), z którymi współpracujemy, aby móc porozmawiać z nimi o problemach w naszej branży. Uważam, że zacieśnienie więzi pod kątem biznesowym jest tu kluczowe. Moglibyśmy się wymieniać doświadczeniem, poszerzać wiedzę i wspierać w jak najlepszym zagospodarowaniu odpadów – podkreślił na koniec naszej rozmowy prezes SEM Electronics.

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

SEM Electronics | fot. Agnieszka Kubasik

Pracuję jako redaktor naczelna portalu Mikrokontroler.pl; opracowuję teksty, przeprowadzam wywiady, nagrywam i montuję krótkie filmowe relacje z wydarzeń i targów oraz z wypowiedziami osób pracujących nad interesującymi projektami. Do moich zadań należy również ustalanie szczegółów dotyczących współpracy medialnej i kampanii promocyjnych, a także pozyskiwanie artykułów technicznych oraz tekstów zewnętrznych autorów z branży elektronicznej, którzy mieliby ochotę podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.