LinkedIn YouTube Facebook
Szukaj

Wstecz
Artykuły

Łańcuchy dostaw przyszłości

Po kilku trudnych latach łańcuch dostaw materiałów elektronicznych wraca do normy. Mimo pewnych potknięć, przyszłość globalnej logistyki rysuje się w jasnych barwach, pod warunkiem jednak, że uda się zastosować wiedzę zdobytą podczas pandemii i zbudować dynamiczne łańcuchy dostaw, które oprą się nadchodzącym kryzysom.

18 miesięcy odporności

W ciągu ostatniego półtora roku „odporność” była słowem kluczowym zarówno w firmie Digi-Key jak i w całej branży. Oznaczało to wszystko: od nadmiarów i dużych zapasów magazynowych w Digi-Key i u naszych partnerów, po reorganizację starych projektów, która miała służyć utrzymaniu działalności na odpowiednim poziomie.

Aktualnie wchodzimy w fazę odbudowy, która obejmuje również zaufanie klientów. Mam na myśli zaufanie do globalnego łańcucha dostaw i gospodarki. Nawet gdy stan łańcucha dostaw się poprawia, jedno potknięcie może wywołać efekt domina o ogromnych konsekwencjach. Odbudowa tego zaufania będzie wymagała analizy łańcucha dostaw we współpracy z klientami, aby można było dostrzec, co jest chwilowym potknięciem, a co oznaką większego, długoterminowego trendu.

Mimo że odporność była zaletą, kojarzy się ona z reakcją, a nie proaktywnością, dlatego cieszy mnie zmiana tego trendu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni

Przed i w trakcie pandemii łańcuchy dostaw były jak domino – gdy rzecz poszła źle, to waliła się reszta.

Przykładem może być kontenerowiec Ever Given, który w 2021 roku utknął na tydzień w Kanale Sueskim. To jedno zdarzenie spowodowało ogromne zaległości setek firm. Jak możemy zapobiec tak dużemu negatywnemu wpływowi nieprzewidzianych zdarzeń? A przecież to była tylko jedna sytuacja, nieporównywalna z globalnym wpływem pandemii COVID-19.

Trzeba przewidywać i planować działanie na wypadek innych klęsk żywiołowych czy zmian przepisów, które mogą wpłynąć na dostępność materiałów oraz komponentów.

W tej chwili mam wrażenie, że etap „domina” w łańcuchu dostaw jest już za nami. Teraz przypomina to bardziej Jengę, gdzie można wyciągnąć kilka klocków bez zawalenia wieży. Jednak jeśli wyciągniemy zbyt wiele lub jeden niewłaściwy klocek , cała konstrukcja runie. Trzeba budować przyszłość, w której łańcuchy dostaw będą przypominać domek z klocków Lego – będą bezpieczne, łatwe w przebudowie i niemal niezniszczalne.

Siły przyszłości

Aby zbudować naprawdę odporne i dynamiczne łańcuchy dostaw, należy wziąć pod uwagę wiele czynników. Kilka z nich, które bacznie obserwuję, to wykładnicze wzorce podaży i popytu, niedobory towarów, gospodarka i wpływ cen na zachowania konsumentów oraz trendy w zatrudnieniu.

Balansowanie popytu i podaży

W idealnym świecie podaż i popyt równoważą się, jednak w rzeczywistości często jedno przewyższa drugie. Jestem pewien, że nikt nie zapomni niedoborów pewnych towarów w 2020 roku. Nie ominęło to również świata elektroniki, gdy podczas pandemii tak wiele osób przeszło na pracę zdalną i każdy potrzebował nowego komputera. Z kolei kiedy świat z powrotem otworzył się, to wystrzelił popyt na nowe samochody.

Z drugiej strony nadmierna podaż również może powodować problemy i szybko pożerać zyski firmy. Obejmuje to takie kwestie, jak przechowywanie nadmiaru zapasów, ich dalsza odsprzedaż z zyskiem oraz to, czy nadal warto piętrzyć zapasy, powodując problemy na górze i na dole łańcucha dostaw.

Te obszary gwałtownego popytu będą nadal istnieć, podobnie jak momenty nadmiernej podaży. Oba te zjawiska muszą być uwzględnione w prognozach, aby przedsiębiorcy mogli lepiej zarządzać zapasami i dostosowywać się do zachodzących zmian.

Niedobory surowców

Surowce takie, jak lit i kobalt cieszą się dużym popytem, ale nie zawsze są łatwe do pozyskania. Producenci, którzy potrzebują takich materiałów, muszą uwzględnić dodatkowe czynniki, jak potencjalne cła, zmiany pogodowe, nadchodzące regulacje dotyczące ochrony środowiska oraz fluktuacje cen tych surowców, co pozwala chronić swoją produkcję.

Jednym ze sposobów przeciwdziałania temu trendowi jest projektowanie produktów w sposób nieszablonowy. Inżynierowie pracują nad zmniejszaniem potrzebnej ilości danego materiału w taki sposób, aby zachować możliwości produktu końcowego. W historii byliśmy tego świadkami – chociażby komputery zajmowały kiedyś całe pomieszczenia, a pod względem możliwości były znacznie gorsze od obecnych.

Stare przysłowie mówi, że „potrzeba jest matką wynalazków”. Popyt na tego typu materiały nie zniknie, jednak ich dostępność może zostać ograniczona. Dlatego, co może być zaskakujące, jest to jeden z tych trendów, którym jestem najbardziej podekscytowany. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jakie nowe technologie z tego wynikną z tego wyzwania.

Gospodarka i ceny

Oczywiście gospodarka zawsze będzie siłą, która rozdaje niemal wszystkie karty. Pomimo rosnącej inflacji konsumenci nie chcą wydawać więcej, by nadal dostawać to, czego oczekują. To ma wpływ na cały łańcuch dostaw. Jednocześnie rosnące koszty siły roboczej czy materiałów wymuszają na dostawcach cięcie kosztów.

Choć nigdy nie powstanie idealny model prognozowania gospodarki, możemy uwzględnić w naszych przewidywaniach znane czynniki oraz ich wpływ na zachowanie rynku.

Niedobór siły roboczej

Musimy być również świadomi takich zjawisk jak niedobory siły roboczej, które wpłyną na dostępność produktów. Na przykład w Japonii do utrzymania obecnego poziomu produkcji w ciągu najbliższych kilku lat potrzeba będzie ponad 200 tysięcy inżynierów. Natomiast według przewidywań, w 2030 roku Japonia będzie miała 270 tysięcy miejsc pracy związanych ze sztuczną inteligencją i Internetem rzeczy (IoT), których nie będzie w stanie obsadzić.

Jednym z czynników napędzających ten trend jest starzenie się społeczeństw. Szczególnie Japonia zmaga się z tym problemem. Inżynierowie, którzy projektowali i budowali nasze komponenty, przechodzą teraz na emeryturę i brakuje osób mogących wypełnić te luki.

Mamy tu do czynienia nie tylko z odwróconą piramidą populacji, ale także ze wzrostem popytu i co za tym idzie, pogłębienie luki w kompetencjach. Pomyślmy, jak wiele rzeczy wymaga technologii, które nie istniały jeszcze 10 lat temu. Teraz wszystko jest inteligentne, a prawie każdy element samochodu zawiera komponent elektroniczny. A co z rozwojem Internetu rzeczy i łączności? Zapotrzebowanie na nie oczywiście wzrośnie, co oznacza, że potrzeba będzie jeszcze więcej inżynierów i informatyków.

Żaden z tych czynników nie jest nowy, ale potrzeba uwzględnienia ich w prognozach dotyczących łańcucha dostaw będzie coraz ważniejsza. Pandemia pomogła zwrócić uwagę na konieczność uwzględnienia tych wszystkich zjawisk i mam nadzieję, że wszyscy zapamiętamy tę lekcję.

Inwestowanie w produkcję

Jednym ze sposobów zaspokojenia zwiększonego zapotrzebowania na części elektroniczne jest oczywiście zwiększenie produkcji i oczywiście producenci już to robią. Jednak masowe zmiany w produkcji wymagają czasu.

Na przykład budowa fabryk półprzewodników zajmuje lata, a jeszcze dłużej trwa produkcja potrzebnych części krzemowych i tym podobnych. Zatem mimo rozpoczęcia działań, powiedzmy trzy lata temu, zakład może nadal mieć problemy z produkcją materiałów.

Ponieważ uruchomienie produkcji wymaga czasu i nie da się tego zrobić za pomocą magicznego przycisku, to należy planować na okresy wykraczające poza dziś i jutro. Aby osiągnąć prawdziwą dynamikę, musimy już dziś budować z myślą o następnych 10, 20, a nawet 50 latach i uwzględniać produkcje w prognozach.

Innowacje w łańcuchu dostaw firmy Digi-Key

Firma Digi-Key inwestuje w innowacje w łańcuchu dostaw, które będą służyć jej klientom przez wiele lat. Od otwarcia naszego rozbudowanego Centrum Dystrybucji Produktów (PDCe) o powierzchni ponad 204 tysięcy metrów kwadratowych w celu sprostania rosnącemu popytowi, po ustanowienie największej w Stanach Zjednoczonych Strefy Handlu Zagranicznego (Foreign Trade Zone, FTZ) – zespół bada każdą możliwość zapewnienia dynamicznego funkcjonowania łańcucha dostaw teraz i podczas wszelkich wyzwań w przyszłości.

Platforma handlowa firmy Digi-Key jest platformą online o rozszerzonej liście producentów i dystrybutorów, którzy mogą sprzedawać produkty za pośrednictwem Digi-Key z wysyłką od dostawcy. Dzięki 3,38 miliona aktywnych pozycji magazynowych, w okresach ograniczonej podaży ten dodatkowy zasób jest kolejnym sposobem dla naszych klientów na złagodzenie problemów w łańcuchu dostaw.

Firma Digi-Key jest zaangażowana w pomoc ludziom w znalezieniu, zakupie i sprzedaży części. W tym celu uruchomiliśmy cenione przez naszych klientów narzędzie odsyłaczy . Jest to kluczowy krok w kierunku zapewnienia możliwości znalezienia trudniej dostępnych części w odpowiednim czasie. Takie inicjatywy pomogą użytkownikom końcowym w dynamicznym rozwoju ich łańcuchów dostaw.

Ogólnie rzecz biorąc, łańcuch dostaw przyszłości musi być nie tylko odporny. Musi być dynamiczny, aby sprostać potrzebom klientów i na każdym etapie zapewniać zainteresowanym stronom dostęp do informacji w czasie rzeczywistym.

W firmie Digi-Key jesteśmy dumni z tego, że umożliwiamy klientom znalezienie części, których potrzebują i podekscytowani perspektywą dalszego innowacyjnego postępu, aby sprostać wymaganiom dotyczącym zaopatrzenia dziś i w przyszłości.

Autor: Josh Mickolio
Josh Mickolio jest dyrektorem ds. rozwoju dostawców technologii bezprzewodowych w firmie Digi-Key Electronics. Firma Digi-Key jest zarówno liderem, jak i ciągłym innowatorem w dystrybucji wysokiej jakości komponentów elektronicznych i produktów automatyki na całym świecie, dostarczając przeszło 9,8 miliona komponentów od ponad 1300 markowych producentów