O tym, jak TRUMPF Huettinger otworzył fabrykę układów elektronicznych na Annopolu

W zeszłym tygodniu miałam przyjemność uczestniczyć w wydarzeniu zorganizowanym przez polski oddział firmy TRUMPF Huettinger. Było to uroczyste otwarcie nowej fabryki w Białołęce, w kompleksie Panattoni Park City Logistics Warsaw na Annopolu. Spotkanie, poprowadzone przez Tomasza Rożka, doktora nauk fizycznych i dziennikarza naukowego, odbyło się pod hasłem „Nauka, technologia i przemysł – Exclusive Company Tour”. Zaproszeni goście, wśród których byli przedstawiciele dostawców oraz rektorzy i dziekani 15 polskich uczelni technicznych, mieli okazję uczestniczyć w pierwszej oficjalnej prezentacji nowego zakładu TRUMPF Huettinger, o powierzchni przekraczającej 22 tys. m2. 

Kamienie milowe

Dr Paweł Ozimek, dyrektor zarządzający TRUMPF Huettinger w Polsce, wspomniał podczas swojej prelekcji o początkach firmy i wymienił główne kamienie milowe. Jednym z nich było połączenie w 2007 roku polskiej spółki AC, projektującej i produkującej zasilacze do aplikacji plazmowych, z niemieckim oddziałem elektroniki TRUMPF Huettinger. Polski oddział rozwijał się dynamicznie w aglomeracji warszawskiej w kolejnych latach i pozyskał w Zielonce trzy hale o łącznej powierzchni 10 tys. m2, gdzie obecnie mieści się centrum badawczo rozwojowe i business units. W 2018 roku została uruchomiona produkcja szaf sterowniczych w Markach, a w 2022 roku otwarto oddział na Targówku, w którym na pow. 20 tys. m2 odbywa się montaż finalny zasilaczy. W 2023 roku została oddana do użytku fabryka obwodów elektronicznych na warszawskim Annopolu, gdzie już od kilku miesięcy produkowane są obwody drukowane. Ale to jeszcze nie koniec. W niedalekiej przyszłości, bo już w styczniu 2024 roku TRUMPF Huettinger sp. z o.o. otworzy kolejną, jeszcze większą fabrykę w Kobyłce.

Dr Paweł Ozimek, dyrektor zarządzający TRUMPF Huettinger w Polsce

Przeprowadzka na Annopol

Była dużym wyzwaniem, ponieważ firma nie przerwała produkcji i wysyłek do klientów. Prace przygotowawcze w nowej hali trwały od stycznia do czerwca 2023 roku, a właściwa relokacja miała miejsce w ciągu trzech kolejnych miesięcy. Brało w niej udział 120 pracowników TRUMPF Huettinger oraz 50 serwisantów z firm zewnętrznych. Przetransportowano materiały i maszyny o wartości ok. 170 mln PLN, 180 różnych modułów i części składowych do automatycznego montażu płytek drukowanych oraz prawie 40 tys. szpul z komponentami. Trzy w pełni zautomatyzowane linie do produkcji układów elektronicznych, wytwarzające ponad 70 tys. płytek w skali miesiąca, zostały przeniesione z Zielonki, a dodatkowo zamontowano trzy nowe linie o znacznie większej efektywności. W ciągu 5 tygodni udało się przenieść i wystartować 6 linii produkcyjnych, co było nie lada sukcesem, ponieważ zazwyczaj uruchomienie jednej maszyny do montażu elektronicznego trwa 2-3 tygodnie. Docelowo w nowej hali na Białołęce będzie pracowało 10 takich linii.  

— Na Annopolu nasza nowa fabryka już teraz tętni życiem – mimo rekordowo niskiego bezrobocia i bardzo konkurencyjnego rynku mocno rekrutujemy i prowadzimy zaawansowane prace wdrożeniowe. Relokujemy także niektóre z naszych dotychczasowych działów, dzięki czemu tworzymy przestrzeń na dalszy rozwój zaplecza R&D w Zielonce. Myślami wybiegamy już także w przyszłość, mając na uwadze naszą nową inwestycję w Kobyłce, gdzie wprowadzimy się do kolejnego nowoczesnego budynku produkcyjnego i biura o powierzchni 25 tys. mkw. — powiedział dr Paweł Ozimek. 

Imponujące wyniki finansowe 

W poprzednim roku obrotowym, trwającym od lipca 2022 do czerwca 2023,  przychody ze sprzedaży całej Grupy TRUMPF wzrosły o 27%  r/r. do kwoty 5,4 mld EUR, a EBIT o 31% r/r do 615 mln EUR. Liczba pracowników w ujęciu globalnym zwiększyła się o prawie 2000 i wynosi 18 400 tys., w tym w Niemczech o 700, a w Polsce o ponad 500. Grupa TRUMPF jest reprezentowana w prawie każdym kraju europejskim, a także w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej i Azji. Posiada zakłady produkcyjne w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Austrii, Szwajcarii, Polsce, Czechach, Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Chinach. 

TRUMPF Huettinger jest firmą rodzinną, ale w dążeniu do transparentności publikuje swoje wyniki finansowe, podobnie jak to robią firmy giełdowe. Od 15 lat intensywnie inwestuje i na rozwój przeznacza ok. 10% zysku na poziomie całej spółki. Dla polskiego oddziału zakończony rok był przełomowy. Przychody ze sprzedaży wyniosły 315 mln EUR, o 77% więcej niż rok wcześniej. Nakłady finansowe na dział R&D zostały zwiększone o 61% r/r., a na inwestycje o 54%. Plany związane z dalszym rozwojem są bardzo ambitne i oprócz dynamicznego wzrostu zatrudnienia, które zwiększyło się aż o 62% r/r. obejmują również duże inwestycje, związane m.in. dalszą z rozbudową linii produkcyjnych oraz rozwojem działu R&D. 

— Dziś z wielką satysfakcją możemy powiedzieć, że był to bardzo udany, choć jednocześnie niezwykle wymagający okres. Planowane duże wzrosty w okresie destabilizacji i powolnego procesu odbudowy na rynkach były naznaczone biznesową niepewnością. Jednak teraz, gdy patrzymy na wyniki wypracowane przez cały zespół, możemy powiedzieć, że pomimo wielu zewnętrznych wyzwań wykonaliśmy znakomitą pracę. W najbliższych miesiącach nasze ambicje i wiara we własne umiejętności każą nam zawiesić poprzeczkę jeszcze wyżej i powalczyć o utrzymanie trendu wzrostowego — podkreślił Paweł Ozimek.

Rafał Bugyi, prezes sektora elektroniki Grupy TRUMPF Huettinger

Nieustająca rekrutacja

We wszystkich lokalizacjach firmy w Polsce zatrudnionych jest obecnie 1640 osób. Liczba ta została podwojona w stosunku do ubiegłego roku i dalej będzie się zwiększać, aż w ciągu kilku lat sięgnie ok. 3000 osób. Według dr Rafała Ozimka jest na to potencjał, zarówno w budynku na Annopolu, jak i w Kobyłce. Dyrektor zarządzający podkreślił przy okazji, że firma jest dumna ze struktury wiekowej pracowników, ponieważ prawie połowa z nich to osoby poniżej 30 roku życia. W polskich działach badawczo-rozwojowych pracuje 18 doktorów, a 5 kolejnych doktoratów wdrożeniowych jest w trakcie realizacji. Firma zatrudnia 400 inżynierów, zarówno w działach B+R, jak i na produkcji, ale do końca roku fiskalnego w czerwcu 2024 ich liczba ma wzrosnąć do ok. 500. Planowana ilość wszystkich pracowników w Polsce do tego czasu to ok. 2000 osób. 

— Polski sektor zaawansowanych technologii jest w fazie intensywnego rozwoju. Skalą ustępuje wielu zachodnim rynkom, ale tempo, w jakim gonimy czołówkę, jest imponujące. Dobre warunki inwestycyjne w połączeniu z doskonałą, wykwalifikowaną kadrą pozwalają nam realnie myśleć o utrzymaniu szybkiego tempa wzrostu w przyszłości. Wiele zależy jednak od otoczenia rynkowego, warunków gospodarczych i geopolitycznych. To czynniki, które bardzo mocno wpływają nie tylko na płynne funkcjonowanie węzła dostaw, ale także na całą wydajność sektora elektroniki — powiedział Rafał Bugyi, który od 2019 roku jest prezesem sektora elektroniki Grupy TRUMPF.

Podążanie za megatrendami

Według Rafała Bugyi, współtwórcy wielu opatentowanych rozwiązań w dziedzinie zasilaczy dla zastosowań plazmowych, szukanie nowych rozwiązań to przede wszystkim wyczucie trendów i zaproponowanie zupełnie nowatorskich pomysłów. W swoim wystąpieniu podczas uroczystości otwarcia fabryki na Annopolu, podkreślił rolę firmy TRUMPF Huettinger i jej polskiego oddziału w powszechnej cyfryzacji. Produkowane w naszym kraju zasilacze służą do procesów powlekania plazmowego, nagrzewania indukcyjnego i wzbudzania laserów. Dostarczają energii procesowej dla wielu gałęzi przemysłu high-tech. Wykorzystywane są do wytwarzania struktur półprzewodnikowych najbardziej zaawansowanych technologicznie pamięci 3D i procesorów, do pokrywania powierzchni szklanych i plastikowych w telewizorach i monitorach LED, OLED, LCD. Używane są też do produkcji wyświetlaczy telefonów, szkła optycznego, przemysłowego i budowlanego oraz do utwardzania powierzchni metalowych (wiertła, koła zębate, łopatki turbin silników lotniczych, protezy, implanty, powłoki wykończeniowe, zabezpieczające i dekoracyjne). Biorą również udział w transformacji energetycznej zasilając produkcję paneli fotowoltaicznych oraz w rozwoju elektromobilności (czujniki, kamery). Niemiecki oddział R&D TRUMPF Huettinger prowadzi natomiast badania nad wykorzystaniem zasilaczy przy budowie akceleratorów cząstek oraz elementów do satelitów.  

Zwiedzanie fabryki na Annopolu

Po wykładzie pt. „ Sztuczna inteligencja – między wzmacnianiem rozumu a klątwą Turinga” w wykonaniu dr hab. inż. Jarosława Arabasa, prof. Politechniki Warszawskiej, zaproszono wszystkich gości na wycieczkę po fabryce. Zwiedzający mieli okazję poznać procedury przyjmowania, przeliczania i magazynowania komponentów na rolkach, tackach i w tubach. Zobaczyli wieżę do przechowywania i zabezpieczania wrażliwych na wilgoć i wyjętych ze szczelnych opakowań komponentów MSL. Obejrzeli film o montażu powierzchniowym SMT i przekonali się, jak małe elementy mogą być wykorzystane w tym procesie przy użyciu maszyn Pick & Place. Dostrzegli różnice montażu w technologii przewlekanej THT oraz w lutowaniu selektywnym i przy pomocy fali. Mogli też przyjrzeć się działaniu maszyny testującej gotowe układy elektroniczne na płytkach PCB. Na koniec, już w części biurowej, wysłuchali prezentacji o procesie powstawania fabryki, relokacji linii oraz obecnych możliwościach produkcyjnych i planach na przyszłość. Przy okazji mogli obejrzeć miejsca pracy i odpoczynku inżynierów, specjalistów od zakupów, kadry kierowniczej oraz pracowników administracji. 

„Marchewki” dla pracowników

Podczas spotkania z przedstawicielami prasy branżowej, dyrektor Paweł Ozimek i prezes Rafał Bugyi podkreślili rolę współpracy z polskimi uczelniami technicznymi w celu pozyskiwania nowych pracowników. Okazuje się, że wyższe wykształcenie ma aż 50% wszystkich osób zatrudnionych w polskim oddziale. Jednym ze sposobów zachęty do podjęcia stażu w fabryce jest konkurs na najlepszą pracę magisterską lub inżynierską. W zeszłym roku wzięło w nim udział aż 140 studentów. Po preselekcji zostało po 18 prac na każdym poziomie, z których 23 profesorów z 15 zaprzyjaźnionych uczelni technicznych wraz z przedstawicielami TRUMPF Huettinger sp. z o.o. wyłoniło zwycięzców w każdej kategorii. Pula nagród wynosiła 100 tys PLN. Wielu pracowników może też korzystać ze stypendiów naukowych i możliwości napisania doktoratu w oparciu o projekt realizowany podczas pracy. Studenci podczas stażu otrzymują do wykonania niewielki projekt, który mogą doprowadzić do końca i cieszyć się z sukcesu, a uczniowie szkół technicznych określone zadania do wykonania na dwutygodniowych praktykach zawodowych. Taktyka jest skuteczna, bo na 35 miejsc przygotowanych w fabrykach na czas wakacji, zgłosiło się aż 1250 osób. Dodatkową „marchewką”, zachęcającą do pracy w tak innowacyjnej firmie – oprócz dobrych warunków finansowych i benefiitów – może być również świadomość uczestnictwa w rozwoju najnowocześniejszych technologii i produktów marek takich jak Intel czy Apple. Produkowane w Polsce zasilacze używane są bowiem m.in. w procesie produkcji popularnych telefonów komórkowych. 

O autorze