LinkedIn YouTube Facebook
Szukaj

Newsletter

Proszę czekać.

Dziękujemy za zgłoszenie!

Wstecz
Aktualności

Polska bez megafabryki, ale z technologią. Jaką rolę może odegrać w europejskim ekosystemie półprzewodników?

Polska nie produkuje najbardziej zaawansowanych układów scalonych na skalę porównywalną z Tajwanem czy rozwijającym się ośrodkiem w Dreźnie. Ma jednak centra projektowe i badawczo-rozwojowe, firmy fotoniczne, producentów urządzeń i materiałów oraz rozbudowane zaplecze przemysłu elektronicznego. Raport „Branża półprzewodników w Polsce 2026” wskazuje, że największą szansą kraju nie jest odtworzenie całego łańcucha produkcji, lecz rozwój kilku wyspecjalizowanych technologii zdolnych konkurować na rynku globalnym.

Raport „Branża półprzewodników w Polsce 2026” opracowany przez TEK.info.pl, PAIH i SEMI

Globalny przemysł opiera się na specjalizacji

Produkcja półprzewodników nie sprowadza się do fabryk, w których na płytkach krzemowych powstają układy scalone. Od projektu do gotowego komponentu prowadzi ponad tysiąc etapów, wymagających wykorzystania około 300 materiałów. Producenci korzystają z usług około 16 tys. dostawców, a elementy łańcucha mogą przekroczyć granice nawet 70 razy, zanim chip trafi do użytkownika. Zidentyfikowano przy tym ponad 50 wąskich gardeł, w których jeden region kontroluje więcej niż 65% światowego rynku. Żadne państwo nie jest więc samowystarczalne, a poszczególne gospodarki budują pozycję poprzez specjalizację w wybranych technologiach.

Europa odpowiada obecnie za około 10% światowej produkcji półprzewodników, głównie w technologiach 22 nm i starszych. Prawie 80% dostawców europejskich firm z tego sektora ma siedziby poza Unią Europejską, a tylko 37% ich klientów znajduje się w UE.

Polska nie posiada dziś kompletnego łańcucha produkcji półprzewodników, ale ma kompetencje w kilku istotnych obszarach, m.in. projektowaniu układów, fotonice oraz technologiach i urządzeniach procesowych. W tak złożonej branży nie każdy kraj musi rozwijać wszystkie etapy. Ważniejsze jest zbudowanie silnej pozycji w wybranych specjalizacjach i wejście do globalnych łańcuchów dostaw z własną technologią oraz własnością intelektualną – twierdzi Filip Granek, Prezes XTPL S.A.

Filip Granek, CEO XTPL S.A. Fot. Agnieszka Kubasik

Filip Granek, Prezes XTPL S.A. Fot. Agnieszka Kubasik

Polski sektor zyskuje rozpoznawalność

Firmy uczestniczące w polskim łańcuchu dostaw półprzewodników zatrudniają ponad 5,1 tys. osób, a ich obroty sięgają około 3 mld PLN. Aż 92% pracowników jest zatrudnionych przez przedsiębiorstwa międzynarodowe. Największe skupiska kompetencji powstały w Gdańsku, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i na Górnym Śląsku. Obok centrów projektowych globalnych firm działają przedsiębiorstwa rozwijające własne rozwiązania w fotonice, projektowaniu układów, materiałach oraz technologiach procesowych.

Zapleczem dla dalszego rozwoju może być polski przemysł elektroniczny. W kraju funkcjonuje około 90 firm EMS, zajmujących się kontraktową produkcją i montażem elektroniki, z których około 60 ma polski kapitał. Polska odpowiada za około 7,5% europejskiej produkcji EMS i jest jej piątym co do wielkości ośrodkiem w Europie.

Zmienia się również sposób postrzegania Polski przez inwestorów.

– Zmiana jest fundamentalna. Jeszcze kilka lat temu Polska w ogóle nie była kojarzona z branżą półprzewodnikową. Pierwszym tematem, który zaczął nagłaśniać Polskę w tej branży, był pozyskany przez PAIH projekt fabryki Intela. Obecnie zapytania dotyczą głównie projektów zaawansowanych technologicznie – projektowych, software’owych i badawczo-rozwojowych, bo w tych obszarach Polska ma największe zasoby – podkreśla Agnieszka Szweda, Chief Expert Polska Agencja Inwestycji i Handlu

Agnieszka Szweda, Chief Expert Polska Agencja Inwestycji i Handlu. Fot. Agnieszka Kubasik

Agnieszka Szweda, Chief Expert Polska Agencja Inwestycji i Handlu. Fot. Agnieszka Kubasik

PAIH od 2023 roku promuje polski sektor m.in. podczas targów Semicon Taiwan. Według Agnieszki Szwedy inwestorzy coraz częściej nie szukają wyłącznie działek pod nowe zakłady, lecz partnerów do wspólnych projektów. To istotne dla kraju, którego przewagą nie jest skala produkcji, ale kompetencje inżynieryjne i wyspecjalizowane zespoły.

Back-end i technologie dla produkcji

Jednym z potencjalnych kierunków rozwoju jest back-end, obejmujący montaż, testowanie, pakowanie i integrację układów. W porównaniu z produkcją struktur na płytkach półprzewodnikowych jest on mniej kapitałochłonny i lepiej odpowiada doświadczeniom polskiego przemysłu elektronicznego. Jednocześnie rozwój chipletów, pakowania 2.5D i 3D oraz integracji heterogenicznej sprawia, że segment ten staje się coraz bardziej zaawansowany technologicznie.

Polska zajęła piąte miejsce na świecie i najwyższe w Europie w rankingu Kearney dotyczącym atrakcyjności lokowania produkcji back-end. Uzyskała 5,2 pkt wobec 6 pkt przyznanych Tajwanowi. Europejski rynek advanced packaging pozostaje jednak niewielki: w 2023 roku odpowiadał za zaledwie 1,8% produkcji światowej. Jego globalna wartość ma jednocześnie wzrosnąć z około 20 mld EUR w 2022 roku do 80 mld EUR w 2035 roku.

W tym obszarze działa XTPL, rozwijające technologie precyzyjnego nanoszenia materiałów, wykorzystywane m.in. do lokalnego tworzenia i naprawy połączeń przewodzących.

Widzimy szanse w tym obszarze dla naszych urządzeń ODRA do produkcji HMLV dla partnerów z Europy zachodniej oraz USA. Jednocześnie XTPL rozwija m.in. w Japonii dwa niezależne projekty dotyczące yield management dla takich struktur, wykorzystujące miedź jako materiał przewodzący. Nie chodzi o zastępowanie całych technologii produkcji półprzewodników, lecz o rozwiązanie konkretnych problemów występujących w ich wybranych etapach – mówi Filip Granek, Prezes XTPL S.A.

W Chinach pierwszych sześć modułów technologii Ultra-Precise Dispensing zostało już zintegrowanych z maszynami przemysłowymi i zwalidowanych w warunkach fabrycznych. Spółka otrzymała następnie zamówienie ramowe na kolejnych dziesięć modułów dla linii jednego z największych producentów wyświetlaczy FPD.

Fotonika jako polska specjalizacja

Drugim wyraźnym obszarem specjalizacji jest fotonika, obejmująca detektory podczerwieni, technologie laserowe, światłowody specjalne i fotoniczne układy scalone. VIGO Photonics posiada kompetencje obejmujące epitaksję materiałów półprzewodnikowych, produkcję chipów detektorów i laserów, mikromontaż oraz integrację z elektroniką. Rozwiązania spółki znajdują zastosowanie w przemyśle, badaniach naukowych, monitoringu środowiska, bezpieczeństwie i sektorze kosmicznym.

Polska zajmuje coraz ważniejszą pozycję w europejskim ekosystemie półprzewodników i fotoniki, tworząc przewagę przede wszystkim w wyspecjalizowanych niszach technologicznych. Należą do nich detektory dla zakresu średniej podczerwieni (core działalności VIGO Photonics), technologia światłowodowa (szczególnie światłowody specjalne), technologie laserowe (i światłowodowe, kwantowe), specjalizowana optoelektronika oraz rozwiązania dual-use. Potwierdzeniem rosnących kompetencji krajowego sektora jest również znaczący udział polskich firm i jednostek naukowych w kluczowych europejskich projektach badawczo-rozwojowych – zapewnia Adam Piotrowski, Prezes VIGO Photonics.

Adam Piotrowski, Prezes VIGO Photonics. Fot. Agnieszka Kubasik

Adam Piotrowski, Prezes VIGO Photonics. Fot. Agnieszka Kubasik

Kolejnym etapem rozwoju spółki ma być projekt HyperPIC, zakładający opracowanie fotonicznych układów scalonych działających w zakresie średniej podczerwieni, uruchomienie linii produkcyjnej oraz stworzenie powiązanego łańcucha dostaw. W raporcie wartość przedsięwzięcia określono na 878,6 mln zł, w tym 453,7 mln zł dofinansowania unijnego. VIGO informuje obecnie, że całkowity budżet przekracza już miliard złotych.

Dlatego rozwój fotonicznych układów scalonych jest jednym z kluczowych elementów długoterminowej strategii VIGO. Projekt HyperPIC, pomimo wyzwań finansowych, z którymi się boryka, ma umożliwić zbudowanie w Polsce i Europie kompetencji obejmujących cały łańcuch wartości – od materiałów półprzewodnikowych i projektowania układów, przez ich wytwarzanie, aż po integrację kompletnych systemów fotonicznych. To nie jest jedynie inwestycja w nową technologię, ale budowa platformy, na której będzie można rozwijać kolejne generacje produktów – mówi Adam Piotrowski, Prezes VIGO Photonics.

Bliskość Drezna i bariery rozwoju

Dodatkowym atutem Polski może być położenie w pobliżu Silicon Saxony, największego klastra mikroelektroniki w Europie. W Saksonii działa około 3650 firm zatrudniających ponad 81 tys. osób, a wartość planowanych inwestycji przekracza 23 mld euro. W Dreźnie funkcjonują lub inwestują m.in. GlobalFoundries, Bosch, Infineon, X-Fab i konsorcjum ESMC tworzone przez TSMC, Boscha, NXP i Infineona.

Bliskość dużego ośrodka może ułatwiać kontakty z producentami, dostawcami maszyn i instytutami badawczymi, ale nie zastąpi konkurencyjnej technologii. XTPL dostarczyło już urządzenia do niemieckich ośrodków innowacji w Stuttgarcie i Karlsruhe, jednak wejście do przemysłowego łańcucha dostaw nadal wymaga długiej kwalifikacji, potwierdzenia powtarzalności i dostosowania rozwiązania do procesu klienta.

Największą barierą dla polskich firm pozostaje przejście od laboratorium do przemysłu. Raport wskazuje na niedobór doświadczonych kadr, ograniczony dostęp do cleanroomów i linii pilotażowych oraz niewystarczający kapitał na wieloletnią komercjalizację.

Dużym wyzwaniem pozostaje przejście od etapu badawczego do zastosowania przemysłowego. Polskie firmy potrafią tworzyć zaawansowane rozwiązania, ale potrzebują dostępu do partnerów przemysłowych, infrastruktury pilotażowej i kapitału pozwalającego przeprowadzić wieloletni proces komercjalizacji. To właśnie na tym etapie rozstrzyga się, czy technologia pozostanie w laboratorium, czy stanie się częścią procesów globalnego producentaFilip Granek, CEO XTPL S.A.

Według Agnieszki Szwedy atutem Polski pozostają przede wszystkim projektowanie układów scalonych, fotonika oraz sprzęt wykorzystywany w produkcji elektroniki i półprzewodników. PAIH zamierza kontynuować promocję branży na rynkach globalnych i integrować jej uczestników, ponieważ inwestycje w tym sektorze coraz częściej opierają się na współpracy podmiotów posiadających uzupełniające się kompetencje.

Polska jako wyspecjalizowany technologicznie partner

Raport nie przedstawia Polski jako przyszłego odpowiednika Tajwanu czy Saksonii. Pokazuje jednak kraj, który ma szansę stać się wyspecjalizowanym partnerem technologicznym europejskiego przemysłu półprzewodnikowego. Rolą Polski może być projektowanie układów, rozwój fotoniki i technologii laserowych, dostarczanie urządzeń i materiałów procesowych, a także udział w wybranych etapach back-end i zaawansowanego pakowania.

XTPL i VIGO Photonics ilustrują dwa odmienne modele obecności w tym łańcuchu. Pierwszy polega na dostarczaniu technologii dla konkretnych etapów procesów produkcyjnych, drugi – na rozwijaniu własnych materiałów, komponentów i zintegrowanych systemów fotonicznych. Obie firmy są jednak częścią szerszego ekosystemu, tworzonego także przez centra projektowe, instytuty badawcze, uczelnie, producentów elektroniki i zagranicznych inwestorów.

Polska nie musi więc budować całego łańcucha wartości, aby odgrywać w nim istotną rolę. Musi natomiast skuteczniej przeprowadzać własne technologie z laboratoriów do produkcji, rozwijać infrastrukturę pilotażową i tworzyć warunki do wieloletniej komercjalizacji. To od tego, a nie wyłącznie od decyzji o budowie megafabryki, zależy, czy polskie kompetencje staną się trwałym elementem europejskiego przemysłu półprzewodnikowego.

Link do raportu

Specjalista w dziedzinie relacji inwestorskich (Investor Relations) oraz komunikacji finansowej, związany z firmą doradczą cc group