LinkedIn YouTube Facebook
Szukaj

Newsletter

Proszę czekać.

Dziękujemy za zgłoszenie!

Wstecz
Aktualności

Technologie Dual Use mogą stać się mocną stroną Polski

Polskie firmy mają duży potencjał, by rozwijać technologie i infrastrukturę podwójnego zastosowania – oceniają przedstawiciele Polskiej Izby Dual Use. Nie brakuje również źródeł finansowania, które będą wspierać takie inwestycje w kolejnych latach. Zdaniem ekspertów potrzebne są jednak koordynacja wydatków oraz priorytetyzacja celów. Kluczowe jest także zwiększanie udziału krajowych podmiotów w zamówieniach, co pozwoli wzmocnić ich konkurencyjność.

Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny Polskiej Izby Dual Use (PIDU) | źródło: Newseria

Ustalenia na szczycie NATO w Hadze 2025 r.

Podczas szczytu NATO w Hadze w 2025 roku sojusznicy zobowiązali się przeznaczać na obronność i bezpieczeństwo łącznie 5 proc. PKB. Z tej kwoty 3,5 proc. PKB ma finansować podstawowe potrzeby obronne, natomiast pozostałe 1,5 proc. – działania związane z bezpieczeństwem oraz zwiększaniem odporności cywilnej państwa. Jak wynika z raportu „Budowa odporności Polski w ramach nowych celów wydatkowych NATO” sporządzonego przez PIDU i Fundację im. Kazimierza Pułaskiego, w przypadku Polski te dodatkowe 1,5 proc. PKB może oznaczać wydatki rzędu 50–60 mld PLN rocznie. Środki te mogą posłużyć do stworzenia szerokiego programu wzmacniania odporności państwa. Raport podkreśla, że aby inwestycje te przynosiły trwałe efekty, powinny opierać się na technologiach i rozwiązaniach podwójnego zastosowania (dual-use). Są to rozwiązania, które mogą służyć zarówno celom cywilnym, jak i obronnym.

– Polski przemysł i biznes są dobrze przygotowane do rozwoju technologii podwójnego zastosowania. Dotyczy to zarówno rozwiązań cyfrowych i kosmicznych, jak i dronów czy infrastruktury zwiększającej odporność państwa. Polskie firmy są gotowe do działania i mogą z powodzeniem konkurować na rynkach międzynarodowych. Potrzebują jednak przede wszystkim lepszej koordynacji ze strony państwa – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny Polskiej Izby Dual Use (PIDU). – Administracja państwowa realizuje wiele zamówień, ale przedsiębiorcy powinni z wyprzedzeniem wiedzieć, jakie inwestycje będą planowane i które projekty mogą otrzymać dofinansowanie. Kluczowa jest również lepsza współpraca między ministerstwami i podległymi im instytucjami. Bez tego trudno będzie znacząco przyspieszyć rozwój sektora technologii podwójnego zastosowania w Polsce.

Pieniądze są – wyzwaniem jest ich dobre wykorzystanie

Polska dysponuje już dziś szerokim zestawem instrumentów wspierających wydatki związane z bezpieczeństwem i odpornością państwa. Łączny potencjał dostępnych środków na lata 2025–2030 przekracza 300 mld PLN. Pieniądze pochodzą zarówno ze źródeł krajowych, jak i funduszy unijnych oraz sojuszniczych.

Problemem nie jest więc brak finansowania, lecz odpowiednia koordynacja różnych źródeł i takie wykorzystanie środków, aby wspierały rozwój polskiej gospodarki. Autorzy raportu zwracają uwagę, że pieniądze powinny pobudzać krajowe innowacje i wzmacniać rodzimy przemysł, zamiast finansować przede wszystkim import gotowych rozwiązań z zagranicy.

Istotne są realne zamówienia, nie tylko pilotaże i demonstratory, kierowane do polskich firm pod hasłem local content. Chodzi o konkretne inwestycje. Musimy sprawić, aby gospodarka i pieniądze zaczęły realnie pracować, a polskie firmy wytwarzały produkty, usługi i oprogramowanie dla odbiorców zarówno publicznych, jak i prywatnych – uważa Łukasz Czajkowski.

Jak podkreśla, w przypadku technologii obronnych i podwójnego zastosowania pierwszym klientem krajowych firm powinno być państwo. Zamówienia publiczne są bowiem nie tylko źródłem przychodów, lecz także potwierdzeniem wiarygodności produktu na zagranicznych rynkach.

Chodzi o to, aby pokazać także sojusznikom z zagranicy, że my sami wierzymy w to rozwiązanie i je kupujemy – dodaje.

Od dronów i satelitów po szpitale i energetykę

Technologie podwójnego zastosowania, czyli dual-use, znajdują zastosowanie w gospodarce i życiu społecznym. Jednocześnie mogą służyć bezpieczeństwu i obronności państwa.

Do pierwszej grupy należą m.in.

  • technologie kosmiczne,
  • lotnicze i dronowe,
  • systemy komunikacji cyfrowej,
  • platformy analizy danych,
  • rozproszone systemy zasilania, takie jak agregaty czy inteligentne mikrosieci.

W normalnych warunkach stosuje się je na rynku cywilnym, w sytuacji kryzysowej zaś mogą zostać wykorzystane przez wojsko, służby lub administrację.

Podobną rolę mogą pełnić rozwiązania łączące sensory, telemetrię, sztuczną inteligencję, lokalne przetwarzanie danych i bezpieczną komunikację. Na co dzień mogą obsługiwać przemysł czy transport, a w sytuacji zagrożenia wspierać zarządzanie kryzysowe.

Dual-use obejmuje również infrastrukturę. Szpitale, schrony, sieci energetyczne czy obiekty komunikacyjne mogą na co dzień służyć mieszkańcom i gospodarce, a podczas kryzysu stać się częścią systemu odporności państwa.

Polska musi zdecydować, w czym chce być najlepsza

Zdaniem Polskiej Izby Dual Use jednym z najważniejszych zadań jest obecnie określenie, które technologie i obszary mają dla Polski znaczenie strategiczne.

Kluczowe jest dzisiaj określenie priorytetów państwa, jeżeli chodzi o finansowanie rozwiązań podwójnego zastosowania. Powinniśmy zdefiniować, jakie rozwiązania, produkty i usługi będą najszybciej wzmacniać naszą obronność i odporność – ocenia Łukasz Czajkowski.

Izba postuluje dlatego stworzenie „kompasu dual-use” – strategii, która pozwoli ustalić najważniejsze cele i zdecydować, do których sektorów powinny w pierwszej kolejności trafiać publiczne pieniądze. PIDU pracuje już nad przygotowaniem takiego rozwiązania.

Nie można finansować wszystkiego po trochu

Ustalenie priorytetów jest szczególnie ważne, ponieważ pojęcie dual-use obejmuje ogromną część gospodarki – od rolnictwa, medycyny, chemii i budownictwa po nowoczesne technologie.

Jeżeli rozprowadzimy te pieniądze po całej gospodarce, wówczas w żadnej z tych dziedzin nie będziemy w stanie osiągnąć przewagi konkurencyjnej – wskazuje dyrektor PIDU.

Zamiast rozpraszać środki pomiędzy wiele sektorów, Polska powinna więc wybrać dziedziny, w których ma największy potencjał technologiczny i przemysłowy, a następnie konsekwentnie je rozwijać.

Teraz otwiera się wyjątkowe okno dla polskich firm

Przedstawiciele Izby zwracają uwagę, że obecny harmonogram funduszy europejskich oraz prowadzonych prac legislacyjnych stwarza wyjątkową szansę inwestycyjną. Podobna okazja może się szybko nie powtórzyć.

Wzmacnianie przewagi technologicznej może umożliwić polskim przedsiębiorstwom wejście na rynek wart w skali NATO setki miliardów dolarów rocznie. Stawką jest przy tym nie tylko dostęp do nowych kontraktów, ale również zmiana roli Polski – z importera technologii w ich producenta i dostawcę.

W tej chwili finansowanie projektów podwójnego zastosowania wkracza w fazę realizacji. Uruchamiane są programy wojewódzkie oraz na poziomie całego kraju. Inwestycje w dual-use mogą liczyć na preferencyjne traktowanie w stosunku do innych branż – mówi Łukasz Czajkowski.

Jak wskazuje, dostępne są m.in. instrumenty Banku Gospodarstwa Krajowego oraz planowane środki w ramach Funduszu Chrobry. Dodatkowe możliwości oferują europejskie mechanizmy finansowania, takie jak EDF, EUDIS czy EDIP.

Publiczne pieniądze mają uruchomić prywatny kapitał

Według raportu PIDU i Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego sektor dual-use będzie mógł rozwinąć pełną skalę dopiero wtedy, gdy kapitał publiczny zostanie połączony z prywatnym.

Pojedyncze dotacje mogą wspierać konkretne przedsięwzięcia, ale same nie wystarczą do zbudowania trwałego rynku. Potrzebny jest system finansowania pozwalający przedsiębiorstwom planować wieloletnie inwestycje, zwiększać produkcję i rozwijać nowe technologie.

Kapitał prywatny, zarówno inwestycyjny, jak i bankowy, jest zainteresowany finansowaniem projektów podwójnego zastosowania. Banki uczą się jeszcze mechanizmów udzielania pożyczek na tego typu przedsięwzięcia. Rynek tan będzie się profesjonalizował i rozwijał – ocenia dyrektor Izby.

Jego zdaniem w perspektywie kilku lat dostęp do kapitału nie powinien być największym problemem. Znacznie większym wyzwaniem może okazać się tempo uruchamiania zamówień oraz możliwość szybkiego zwiększania skali produkcji przez polskie przedsiębiorstwa.

Źródło: Newseria

Polski portal branżowy dedykowany zagadnieniom elektroniki. Przeznaczony jest dla inżynierów i konstruktorów, projektantów hardware i programistów oraz dla studentów uczelni technicznych i miłośników elektroniki. Zaglądają tu właściciele startupów, dyrektorzy działów R&D, zarządzający średniego szczebla i prezesi dużych przedsiębiorstw. Oprócz artykułów technicznych, czytelnik znajdzie tu porady i pełne kursy przedmiotowe, informacje o trendach w elektronice, a także oferty pracy. Przeczyta wywiady, przejrzy aktualności z branży w kraju i na świecie oraz zadeklaruje swój udział w wydarzeniach, szkoleniach i konferencjach. Mikrokontroler.pl pełni również rolę patrona medialnego imprez targowych, konkursów, hackathonów i seminariów. Zapraszamy do współpracy!