Są pieniądze na technologie dual-use. Czy potrafimy zamienić je na gotowe produkty?
Pieniędzy na technologie podwójnego zastosowania jeszcze nigdy nie było tyle co teraz. Czy to wystarczy, by polski dron trafił z uczelni na front i na rynek? Co naprawdę dzieli dobry pomysł od gotowego produktu — biurokracja, kapitał, a może brak kogoś, kto połączy naukę, przemysł i wojsko? W Akademickim Ośrodku Kształcenia Lotniczego Politechniki Śląskiej w Gliwicach odpowiedzi na te pytania szukali ministrowie, generałowie, bankowcy, naukowcy i przedsiębiorcy.
Skala dostępnych instrumentów robi wrażenie
- Na europejskim stole leży Europejski Fundusz Obronny z pulą 1 mld EUR i European Defence Industry Programme (EDIP) z kolejnymi 1,5 mld EUR na wzmocnienie przemysłu.
- Polska sięgnie również po program SAFE, a Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) rezerwują dla krajowych firm 1 mld PLN na rozwiązania dual-use.
- Do programu NATO DIANA przyjęto w 2026 roku 150 innowatorów, a gotowość finansowania projektów obronnych deklarują dziś nawet banki komercyjne.
Pieniądze to jednak dopiero początek. Podczas warsztatów Dual Use Innovation Day 2026, które 12 czerwca odbyły się w hangarze Akademickiego Ośrodka Kształcenia Lotniczego Politechniki Śląskiej na lotnisku Gliwice-EPGL, najczęściej wracało pytanie: jak ten strumień finansowania zamienić w sprawdzone, gotowe do wdrożenia produkty (program warsztatów).

Dual Use Innovation Day, 12 czerwca 2026, Akademicki Ośrodek Kształcenia Lotniczego Politechniki Śląskiej, Gliwice-EPGL | źródło: droniada.eu
Firmy dronowe stoją dziś przed trzema wyzwaniami:
- Mam technologię cywilną — jak przekształcić ją w produkt dual-use?
- Pieniądze są — jak po nie sięgnąć?
- Jak zbudować konsorcjum, które wygra konkurs?
Warsztaty, zorganizowane przez Centrum Technologii Obronnych i Podwójnego Zastosowania TOPAZ Politechniki Śląskiej i Fundację Instytut Mikromakro, były próbą odpowiedzi na te i podobne pytania — z udziałem przedstawicieli ministerstw, agencji finansujących, wojska, służb, ośrodków naukowo-badawczych i samych przedsiębiorców.
Znaczenie dual use dla rozwoju kraju
Prof. dr hab. inż. Marek Gzik, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, zwrócił uwagę na fakt, że skoro Polska inwestuje duże środki w bezpieczeństwo, to te same pieniądze powinny pracować również na rozwój gospodarki. Mówił, że idziemy tropem Korei Południowej, która długo inwestowała w rozwiązania podwójnego zastosowania. Zapowiedział programy międzyresortowe z czterema priorytetami:
- bezpieczeństwo i obronność,
- cyfryzacja i informatyzacja,
- opieka zdrowotna,
- transformacja energetyczna.
Stawką jest nie tylko suwerenność technologiczna, lecz przede wszystkim wzrost gospodarczy kraju.

Zdjęcie ilustracyjne
Dywersyfikacja zastosowań w obronności i przemyśle
Prof. dr hab. inż. Arkadiusz Mężyk, dyrektor Centrum TOPAZ, przypomniał lekcję z ostatnich konfliktów: nowoczesne, drogie technologie wojskowe często przegrywają z rozwiązaniami tanimi, prostymi i dostępnymi w masowej skali. W tej sytuacji perspektywa dual use może przynieść wymierne korzyści w wielu obszarach rozwoju technologicznego. Dla startupów dywersyfikacja zastosowań to szansa na bezpieczny rozwój i uniezależnienie od trudnych do zdobycia zamówień wojskowych; dla wojska — prostsza logistyka, szybsza modernizacja i niższe koszty; dla badaczy — finansowanie z wielu różnych źródeł.
Dostępne fundusze publiczne na rozwój projektów dual use
Płk Przemysław Kukawski z Europejskiej Agencji Obrony (EDA) wskazał na zmianę, jaka zaszła od początku wojny na Ukrainie w świadomości decydentów. Europejski Bank Inwestycyjny i European Innovation Council otworzyły się na rozwiązania o potencjale obronnym, odchodząc od sztywnego podziału na to, co cywilne i to, co wojskowe. EDA buduje pomost między nauką a przemysłem i prowadzi kampanie eksperymentalne — najbliższe będą dotyczyć systemów bezzałogowych i sztucznej inteligencji w dowodzeniu. W bazach danych Agencji firmy mogą prezentować swoje kompetencje i szukać partnerów w Unii.
Krajowe instrumenty finansowe przedstawił prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Na jesień zapowiedział program STEP dla technologii obronnych. Do dyspozycji będzie 0,5–1 mld PLN na projekty łączące komponent badawczy, rozwojowy i innowacyjny. Planowane są kolejne nabory do programu InnoStart oraz konkurs na technologie antydronowe w ramach działalności Akces NCBR. Firmy z gotowymi produktami cyfrowymi mają do dyspozycji ścieżkę STEP – Technologie Cyfrowe z budżetem ok. 300 mln PLN — można zacząć od wsparcia na rozwiązania cywilne, a potem sięgać po środki na dual use. Ważne jest, aby pamiętać, że NCBR ocenia nie tylko wartość merytoryczną zgłaszanych projektów, lecz także kondycję finansową wnioskodawcy.

Zdjęcie ilustracyjne
Przedstawicielki Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), Marzena Polak i Maja Gwiaździńska, zapowiedziały specjalny program dla startupów — Startup Booster Poland, który ruszy w II kwartale 2027 roku. W jego ramach będą najpierw wyłaniane akceleratory, które następnie będą ogłaszać nabory startupów do akceleracji. Dofinansowanie będzie mogło dotyczyć na przykład wprowadzenia projektu na rynek. Przedstawicielki PARP przedstawiły także obszary technologii cyfrowych, których rozwój może być dofinansowany w ramach programu STEP w komponencie dual use dla sektora cyfrowego. Wskazały poza tym na możliwość uzyskania wsparcia na systemy dronowe i antydronowe w programie STEP dla sektora obronnego.
Aleksandra Surynowicz, dyrektor Departamentu Produktów Kapitałowych UE w Banku Gospodarstwa Krajowego, mówiła o Funduszu Rozwoju Bezpieczeństwa i Obronności. To nowy instrument finansowy, który będzie funkcjonował w dwóch komplementarnych modelach: inwestycji kapitałowych w produkty i usługi oraz pożyczek bezpośrednich, m.in. dla samorządów na infrastrukturę ochrony ludności.
Wymagania wojska i służb
Gen. bryg. Mirosław Bodnar, szef Inspektoratu Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (IBSU DGRSZ), mówił o realnych ścieżkach współpracy z wojskiem. Temu celowi ma służyć m.in. Dron Legion, w ramach którego ma być zapewnione wsparcie cywilnych operatorów BSP dla struktur wojskowych. Ważną rolę odgrywa decyzja nr 123 MON z 12 września 2025 roku, regulująca tryb testowania bezzałogowców w Siłach Zbrojnych, tworząc ramy, dzięki którym sprawdzenie sprzętu w jednostce może zakończyć się kontraktem. W ubiegłym roku od sprawdzenia produktu do podpisania umowy mijało średnio dwanaście tygodni. Jest jednak twardy próg wymagań: wojsko bierze wyłącznie rozwiązania od 9. poziomu gotowości technologicznej (TRL). Często więc z kilkudziesięciu zgłaszających się firm zostaje wybranych tylko kilka.
– Dzisiaj wygrywa ten, kto jest bardziej innowacyjny, kto potrafi lepiej wykorzystać swoją technologię. Wygra firma, która pomyśli, co może się wydarzyć w przyszłości – powiedział gen. bryg. Mirosław Bodnar.
Doświadczeniem ze strony służb podzielił się także nadbryg. w st. spocz. Mariusz Feltynowski, były komendant główny Państwowej Straży Pożarnej i wieloletni propagator dronów w tej formacji — od pierwszego, spalinowego drona z 2011 roku, po flotę sprawdzoną przy pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym i powodzi w 2024 roku. Jego wniosek brzmi przekornie: czasem potrzebny jest krok wstecz. Drony droższe nie zawsze są lepsze, trzeba postawić na masowość. Obecnie w PSP jest 2,5 tysiąca operatorów i dojście z techniką dronową do każdego powiatu. Feltynowski upominał się też o standardy — by kupować to, co potrzebne, a nie to, co producent chce sprzedać. A potrzeby mogą być różne dla różnych grup użytkowników, nawet w samej straży pożarnej. Trzeba dobrze rozpoznać sytuację i dostosować produkty dokładnie do tych zróżnicowanych potrzeb.
Polskie konstrukcje muszą być konkurencyjne na rynku światowym
Justyna Siekierczak, prezeska spółki AeroMind i wiceprezeska Polskiej Izby Systemów Bezzałogowych, rozprawiła się z ulubioną narracją branży o barierach biurokratycznych. Powiedziała, że są wymogi dotyczące licencji, informacji niejawnych, obrotu produktami podwójnego zastosowania, certyfikatów, ale nie jest ich wiele i nie warto ich demonizować. Istotniejsze jest co innego: do testów trzeba przekazywać drony już ukończone. Polskie konstrukcje muszą być konkurencyjne na rynku światowym, ponieważ nie sposób oczekiwać, że wojsko będzie kupować wyłącznie produkty krajowe.
– Żołnierze Wojska Polskiego zasługują na sprzęt, który nie odbiega od światowych standardów. Branża ma wiele ciekawych rozwiązań – musi tylko przestać narzekać i postawić na rozwój – przekonywała Justyna Siekierczak.
Wyzwania dla przedsiębiorców i ich doświadczenia ze współpracy z wojskiem i służbami
Przedstawiciele środowiska biznesowego potwierdzali, że w praktyce współpracy bywa lepiej, niż się mówi. Tomasz Siwy, prezes Grupy Prodron, dostarczył wiele dronów do służb dzięki temu, że jego cywilna z założenia technologia okazała się gotowa do zastosowań wojskowych. Procedury — dodawał — zmieniają się na bardziej elastyczne. Jarosław Nowicki, prezes ACO Solutions, opowiadał, jak produkt sprzedany straży pożarnej zainteresował następnie wojsko — odezwały się DKWOC i WOT, pojawiło się zaproszenie na poligon. Jacek Kłonica z firmy Solutions for Technology postulował z kolei powołanie „Robo Legionu” na wzór Cyber Legionu, by przedsiębiorcy mieli stałych partnerów w wojsku i służbach. Przypominał też o roli nauki w realizowanych przez firmy projektach dla służb. Taka współpraca ma np. miejsce przy budowie cyfrowego bliźniaka granicy dla Straży Granicznej.

Zdjęcie ilustracyjne
Klamrą tej części debaty stała się diagnoza moderatora panelu dyskusyjnego, Krzysztofa Komorowskiego, przewodniczącego Rady Fundacji Instytut Mikromakro. Jak zauważył, instytucji działających w obszarze dual use jest wiele — brakuje natomiast skutecznej „taśmy montażowej”, jasnej ścieżki prowadzącej innowację od pomysłu do tych, którzy jej potrzebują.
Maciej Borecki, prezes PZL Defence, kontynuował perspektywę wdrożeniową. W jego ocenie jest dużo środków dla startupów, a mało dla firm, które realnie wytwarzają produkty i prowadzą biznes. Brakuje mechanizmów wdrożenia — startupy często gonią za kolejnymi grantami, zamiast myśleć o produkcji. Powoli się to jednak zmienia i pojawiają się też dobre przykłady w tym obszarze.
Pojęcie dual use doprecyzował Marcin Dziekański z Flytronic (Grupa WB): jedna technologia służy wielu celom, może się zmieniać w obie strony. Wskazał, że sam dron mało znaczy. Istotna jest komunikacja z tym, kto podejmuje decyzje. Dron nie jest najważniejszy to element systemu. Firma wchodząca w rozwiązania militarne musi nieustannie nadążać za potrzebami, co potem przekłada się na lepszą ofertę cywilną.
Zdaniem dr. hab. inż. Romana Czyby, profesora Politechniki Śląskiej, wiele projektów B+R, jak na przykład system dronowego dawkowania szczepionki dla lisów, ma potencjał dual use. Wprost jednak przenieść do wojska się ich nie da, trzeba je dostosować do wymagań sił zbrojnych. Wojsko uczy jednej rzeczy: potrzebuje produktu, nie pomysłu.
Inicjatywy wspierające ze strony wojska i innych instytucji
Architekturę inicjatyw podejmowanych w Siłach Zbrojnych RP opisał płk dr hab. inż. Mariusz Zieja, prof. Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych (ITWL), szef Ośrodka Systemów Autonomicznych (OSA). Ośrodek został powołany w marcu 2026 roku jako konsorcjum naukowo-przemysłowe, którego liderem jest ITWL. Skupia ono osiem instytutów wojskowych, Instytut IDEAS oraz Polską Grupę Zbrojeniową (PGZ). OSA ma tworzyć własne rozwiązania, a także testować propozycje pochodzące od firm działających na rynku, w tym z sektora MŚP, i — we współpracy z PGZ — kierować sprawdzone rozwiązania do produkcji. Celem działalności Ośrodka jest przyspieszenie nasycenia wojska bezzałogowymi systemami uzbrojenia (BSU), wykorzystanie potencjału polskich przedsiębiorców oraz modelu otwartych innowacji z szybkim, iteracyjnym testowaniem. OSA ma za zadanie integrację różnych środowisk, stworzenie ekosystemu współpracy z przedsiębiorstwami, nauką i wojskiem.
Perspektywę przemysłu zbrojeniowego przedstawił Dariusz Werschner, zastępca dyrektora Biura Projektów Dronowych i Lotniczych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Dzisiaj, jak zauważał, technologia dronowa „karmi się kryzysem”. Przestrzegał jednak przy tym, że nie wolno mieszać projektów takich jak np. rozwiązania studenckie z Droniady z dojrzałymi systemami, których potrzebuje wojsko. Te ostatnie muszą być bezpieczne, sprawdzone i kompletne. PGZ zaprasza jednak do współpracy także twórców niedojrzałych jeszcze pomysłów, ponieważ liczy się potencjał ludzi, ich zapał i pomysłowość. Oferuje również Akademię DLA przeznaczoną dla operatorów dronów i pilotów wojskowych oraz Ligę Dronową.
Zmianę paradygmatu w procesach dual use — spin-in zamiast spin-off — przedstawił Paweł Guła, pełnomocnik ds. badawczych Łukasiewicz – Instytutu Lotnictwa. Przepływ technologii się odwrócił — innowacje powstają dziś głównie w sektorze cywilnym, natomiast wojsko przejmuje, adaptuje i integruje rozwiązania komercyjne. Zdaniem Guły działania strategiczne powinny bazować na następujących elementach: dual use jako standard, piaskownice regulacyjne jako akcelerator wdrożeń, synergia programów cywilnych i wojskowych oraz konsorcja łączące przemysł, instytuty i startupy.
Łukasz Chaciński z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) zaprezentował rolę centrów kompetencji i ośrodków poligonowo-szkoleniowych PAŻP w systemie bezpieczeństwa militarnego i pozamilitarnego. Stanowią one operacyjną infrastrukturę państwa, gdzie przejście od testu, przez pilotaż, do wdrożenia odbywa się w jednym środowisku.
Rolę Centrum TOPAZ Politechniki Śląskiej, jako uczelnianego hubu transferu technologii, scharakteryzował jego dyrektor, prof. Arkadiusz Mężyk. Zadania Centrum obejmują wieloraki zakres działań — od szkoleń dla administracji, służb i studentów, przez wsparcie w aplikowaniu o projekty, po komercjalizację wiedzy i reprezentowanie uczelni w konsorcjach. Rozwijamy współpracę nauki z biznesem i wojskiem, by wspólnie osiągać wysoki poziom zaawansowania technologicznego w realizowanych projektach – przekonywał.

Zdjęcie ilustracyjne
Możliwość wykorzystania doświadczeń z Ukrainy
O możliwościach i warunkach przeniesienia doświadczeń frontowych do biznesu mówił gość z Ukrainy — Michał Ołeksijowicz Damaskin, weteran wojny rosyjsko-ukraińskiej, kierownik ds. innowacyjnego i strategicznego rozwoju w przedsiębiorstwie LLC „STRUMKO ENERGY”. Opisał model działania, który wymusiła wojna i który jest dziś unikalnym, ukraińskim doświadczeniem. Podkreślał, że po rozpoczęciu wojny tradycyjny system rozwoju technologii obronnych — badanie, testowanie, certyfikacja, zakup, wdrożenie — musiał się zmienić i to natychmiast, od razu, a nie sukcesywnie. Te wszystkie działania muszą być w warunkach wojny realizowane równolegle i błyskawicznie: wojskowy styka się z problemem, inżynier szuka rozwiązania, prototyp od razu trafia na front, a informacja zwrotna wraca tego samego dnia do konstruktora. To pozwala szybko, na bieżąco poprawiać dostarczane produkty.
– Tysiąc zespołów rozwiązywało tysiąc problemów. To właśnie ta decentralizacja pomogła nam rozwiązać problem – powiedział Michał Ołeksijowicz Damaskin.
Filary tego modelu są trzy:
- decentralizacja (pomysły rodzą się wszędzie — u żołnierzy, studentów, cywilów);
- natychmiastowa informacja zwrotna z pola walki;
- świadomość, że stworzenie innowacji to dopiero połowa drogi. Druga połowa — skalowanie i produkcja — wymaga standaryzacji, dostępu do komponentów, kapitału i umiędzynarodowienia działań.
Przyszłość każdego projektu zależy nie tylko od pomysłu, ale też od możliwości jego skalowania i produkcji, od możliwości skalowania całego procesu.
Czy to doświadczenie można przenieść do innych krajów? Tak — pod warunkiem, że kopiuje się zasady, a nie warunki wojenne. Według Damaskina w ramach współpracy Ukrainy z Polską możliwe jest tworzenie ekosystemu innowacji. Ukraina ma doświadczenie praktyczne i przetestowany model rozwoju technologii, Polska — środki, moce produkcyjne i europejskie kanały komunikacyjne. Takie partnerstwa mogą wspierać bezpieczeństwo całej Europy.
Charakterystykę modelu ukraińskiego dopełnił Piotr Ciarkowski, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. Jak mówił, to ze zwykłych, codziennych dronów narodziły się w Ukrainie rozwiązania, które zmieniły oblicze współczesnego pola walki.
Autorzy artykułu: Andrzej Gontarz i Sławomir Kosieliński


Droniada na lotnisku w Gliwicach: dual-use i skąd wziąć pieniądze na projekty
Kto jest liderem polskiego rynku dronowego? Łukasiewicz – ILOT i Fundacja Mikromakro przedstawiają scenariusze do roku 2040
Raport Łukasiewicz – ITECH: Mamy technologie, brakuje koordynacji – diagnoza ekosystemu dual-use w Polsce 


![https://www.youtube.com/watch?v=gHcP8AajoN4 Szymon Robak oprowadza po katowickim Laboratorium Badań Kompatybilności Elektromagnetycznej w Sieć Badawcza Łukasiewicz - Instytucie Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa. Zapraszamy na film! [materiał redakcyjny]](https://mikrokontroler.pl/wp-content/uploads/2026/06/Szymon-Robak-tytulowe.png)
![https://www.youtube.com/watch?v=BgxJVTwYJ-s Zapraszamy do obejrzenia filmu i wysłuchania krótkich wypowiedzi prelegentów Hardware Forum 2026 i organizatorów majowej konferencji dla inżynierów z branży elektronicznej: Konrad Bruliński z Lemontech, prof. Krzysztof Kulpa z Politechniki Warszawskiej, Zbigniew Huber z FLC, Ewa Załupska z firmy KROK, Jerzy Kozieł z MPTECH, Grzegorz Potyralski z VIGO Photonics, dr Krzysztof Czuba z Politechniki Warszawskiej, Anna Beata Kalisz Hedegaard z Quantum Security Defence, Adrian Cichosz z Elhurt Dystrybucja Anna Kamińska z Creotech Quantum, oraz Łukasz Jaeszke i Adam Jaeszke z TEK.day [materiał redakcyjny]](https://mikrokontroler.pl/wp-content/uploads/2026/05/tytulowe-film-1.png)
