LinkedIn YouTube Facebook
Szukaj

Newsletter

Proszę czekać.

Dziękujemy za zgłoszenie!

Wstecz
Aktualności

O czym rozmawiano podczas inauguracji klastra SEMTRONIC w ŁSSE?

Przedstawiciele biznesu i instytucji publicznych spotkali się w Łodzi, by rozwijać współpracę wokół elektroniki i technologii półprzewodnikowych w Centralnej Polsce. SEMTRONIC — Klaster Elektroniki i Technologii Półprzewodnikowych ma być przede wszystkim platformą do nawiązywania kontaktów i rozwijania wspólnych projektów.

Fot. Agnieszka Kubasik

Fot. Agnieszka Kubasik

Podczas inauguracji omówiono międzynarodowe kontakty Łodzi z Tainanem i Osaką oraz możliwości współpracy przy wydarzeniach SEMICON w Tajpej, Monachium i Tokio. Podkreślono przy tym, że skuteczna współpraca wymaga zaangażowania wielu osób i organizacji. Ważnym krokiem jest stworzenie mapy firm, które mogą współtworzyć środowisko branżowe w celu budowania silnej reprezentacji łączącej regiony.

Fot. Agnieszka Kubasik

Fot. Agnieszka Kubasik

Uczestnikom przedstawiono raport o sektorze, przygotowany jeszcze przed formalizacją współpracy. Ma on służyć jako punkt wyjścia do dalszej komunikacji klastra z otoczeniem i być rozwijany wraz z inicjatywą. Organizatorzy zachęcili do przekazywania uwag oraz jasnego określania potrzeb przedsiębiorców.

Wśród możliwych kierunków wspólnych działań wymieniono również współpracę przy inicjatywach związanych z Tajwańskim Parkiem Technologicznym, Europejską Agencją Kosmiczną oraz obecnością branży na targach MSPO.

Fot. Agnieszka Kubasik

Fot. Agnieszka Kubasik

Ważnym elementem inauguracji było wspólne zdjęcie przedstawicieli firm składających deklaracje współpracy oraz koordynatorów klastra. Pierwsza cześć zakończyła się apelem o wykorzystanie energii spotkania i podtrzymanie zaangażowania przez firmy w kolejnych miesiącach.

Bariery wdrożeń — infrastruktura i finansowanie

W dalszej części wydarzenia miały miejsce dwa panele dyskusyjne. Przytaczamy poniżej pierwszy z nich, z udziałem przedstawicieli uczelni i biznesu. Dotyczył on przejścia od badań do wdrożeń oraz szans i barier rozwoju branży półprzewodnikowej w Polsce. Uczestnicy wskazywali, że problemy technologii, finansowania, kadr i współpracy wzajemnie na siebie wpływają.

Uczestnicy panelu: Przemysław Mikus z SODA/LIKI (moderator), prof. Romuald Beck z CEZAMAT PW, prof. Paweł Strumiłło z Politechniki Łódzkiej, dr inż Grzegorz Tosik z Corning Optical Communications, dr hab inż. Damian Antoni Pucicki. Fot. Agnieszka Kubasik

Prof. Romuald Beck podkreślił, że technologia, pieniądze i współpraca są ze sobą ściśle powiązane. Kosztowne są zarówno same urządzenia, jak i ich utrzymanie. Bez odpowiedniej infrastruktury trudno uczestniczyć w rozwoju branży, ale samo jej posiadanie nie gwarantuje sukcesu. Badania wdrożeniowe, które mają doprowadzić do uruchomienia technologii u klienta, mogą wymagać nakładów sto lub tysiąc razy większych niż badania podstawowe. Pełnomocnik ds. Projektów Strategicznych w CEZAMAT PW ocenił, że mało kto jest mentalnie gotowy na taką skalę, a próba realizacji takiego zadania za mniejsze środki jest z góry skazana na porażkę.

Dr inż. Grzegorz Tosik zaznaczył, że z perspektywy dużej korporacji kapitał może nie być głównym problemem. Za ważną kwestię uznał samych ludzi w firmie i ekosystem dostawców. Przy okazji opisał planowaną nową fabrykę Corning Optical Communications jako najnowocześniejszą w branży łączy światłowodowych.

Rozwój regionu — ekosystem, kadry i koordynacja

Rozwój branży wymaga połączenia regionalnych kompetencji z inwestycjami i dostawcami. Właściciel Corning powiedział, że jego firma dopiero buduje ekosystem, który wpłynie na to, czy biznes w Polsce się rozwinie. Wskazał, że w Azji taki ekosystem już istnieje, a obok dużych firm działają tam również startupy. Ocenił, że inwestycja pod Wrocławiem jest korzystna dla Polski. Z perspektywy globalnej określił nasz kraj jako część Europy Centralnej, a konkurencję o inwestycje opisał jako rywalizację regionów Europy, Azji i Stanów Zjednoczonych.

Dr hab inż. Damian Pucicki zwrócił uwagę, że uczelnie i ośrodki w Polsce dysponują ludźmi oraz sprzętem, ale ich kompetencje są rozproszone. Część środowiska wie, czym zajmują się inne ośrodki, ale potrzebna jest szersza wiedza o możliwościach i gdzie można szukać partnerów. Wskazał na potrzebę lepszej wiedzy wśród osób decyzyjnych na poziomie państwa i Unii Europejskiej. Rozwój przemysłu i kadr wymaga czasu oraz świadomości, że rozwój technologii powinien wpływać na decyzje o finansowaniu. Uczelnie często prowadzą badania podstawowe albo przygotowują demonstrator, ale przejście od demonstratora do skalowania przemysłowego trwa wiele lat.

Prof. Paweł Strumiło mówił, że w Polsce brakuje kilkudziesięciu tysięcy inżynierów. Przywołał przykład fabryki TSMC w Dreźnie, która ma zatrudnić kilka tysięcy osób o bardzo wysokich kwalifikacjach, Przygotowanie takich kadr wiążą się z lata kształcenia i zdobywania doświadczenia. Zaznaczył, że Politechnika Łódzka organizuje warsztaty i kształci studentów w specjalnościach związanych m.in. z elektroniką i telekomunikacją, elektroniką organiczną i optoelektroniką. Obecnie uczelnia dostarcza rynkowi kilkudziesięciu absolwentów rocznie, ale chciałaby przyciągać więcej kandydatów. Prof. Strumiło wskazał, że udział Europy w światowej produkcji półprzewodników spadł w ciągu kilkudziesięciu lat z ponad 40% do 10%. Przywołał spotkanie z Intelem w Warszawie sprzed dwóch lat. Przedstawiciele firmy ocenili wówczas potencjał uczelni i instytutów badawczych jako duży, ale niewykorzystany. Rozwiązania bowiem często zatrzymują się na etapie badań, bez kapitału potrzebnego do dalszego rozwoju. Uczelnie, biznes i administracja dopiero zaczynają działać razem w regionie łódzkim. Wiele środowisk realizuje własne ambicje, ale brakuje koordynacji, która pozwoliłaby zbudować ważny ośrodek w Polsce i Europie.

Współpraca nauki i biznesu — różne cele, różne etapy

Uczelnie i firmy często spotykają się na różnych etapach rozwoju technologii. Prof Romuald Beck wyjaśnił, że biznes chce sprzedawać produkty i dlatego w miarę możliwości oczekuje gotowych rozwiązań. Uczelnia zatrzymująca się na poziomie TRL 5 lub 6 zazwyczaj nie może ich dostarczyć bez pośrednika. Wskazał, że taką rolę może pełnić zewnętrzna instytucja albo jednostka organizacyjna uczelni. Jako przykład podał CEZAMAT przy Politechnice Warszawskiej, który ma rozwijać zadania zatrzymywane przez wydziały na poziomie TRL 5–6. Taka działalność wymaga jednak odpowiedniego zespołu, infrastruktury i zmian organizacyjnych na uczelni.

System oceny pracy naukowej wpływa na komercjalizację. Prof. Beck zauważył, że pracownicy wiedzą, za co są rozliczani. Jeśli głównym miernikiem ich pracy jest liczba publikacji, może to kolidować ze skutecznym wdrażaniem badań. Wspomniał też o problemach patentowych.

Dr inż. Grzegorz Tosik opowiedział się za modelem małych startupów, który wskazał jako stosowany w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i na Tajwanie. Chodziło mu o wydzielenie kilku- lub kilkunastoosobowych zespołów, które koncentrują się na jednej technologii. Według niego członkowie takich zespołów mogą pracować po 10–12 godzin dziennie, dzięki czemu technologia rozwija się szybciej i nie konkuruje z innymi obowiązkami naukowców, takimi jak praca ze studentami czy przygotowywanie raportów. Zaznaczył, że Corning i inne firmy ściśle współpracują z małymi startupami wywodzącymi się z uczelni. Docenił ten model za zaangażowanie, dynamikę i szybkość wdrażania technologii. Według niego, firma taka jak Corning nie oczekuje, że uczelnia opracuje jej główny produkt. MOże natomiast wspierać produkcję, pomiary, ustawianie linii produkcyjnej i prace nad materiałami.

Prof Romulad Beck zaznaczył, że startupy w branży półprzewodnikowej potrzebują odpowiedniej infrastruktury, nie mogą zacząć od produkcji w garażu, ponieważ potrzebne jest odpowiednio wyposażone laboratorium. Przypomniał, że CEZAMAT miał kontakt z amerykańskimi start-upami, które dysponowały budżetami 800 mln lub 1,5 mld USD.

Dr Grzegorz Tosik zgodził się, że laboratoria i clean roomy są niezbędne. Zwrócił jednak uwagę, że produkcję może zatrzymać brak podstawowego składnika, takiego jak żywica, albo lokalne uwarunkowania prawne.

Prof. Paweł Strumiło ocenił, że polskie firmy i uczelnie nie muszą konkurować z TSMC w technologiach o wymiarach pojedynczych nanometrów. Mogą rozwijać dostawców i rozwiązania w obszarach, w których mają kompetencje, a lepsza koordynacja pomogłaby pokazać ich potencjał inwestorom.

Dr  Damian Pucicki podkreślił, że przemysł półprzewodnikowy w Polsce nie musi zaczynać się od najbardziej zaawansowanych technologii. Firmy rozwijające drony podwodne i latające pytają o polskie układy sterujące, które – choć mniej wydajne – mogą być wystarczające do tych zastosowań. Uznał, że sposób rozpoczęcia działalności w garażu jest możliwy, w dużej mierze zależy od determinacji danej osoby. Powiedział też, że wiele firm już współpracuje z uczelniami, choćby po to, by coś zmierzyć albo dopracować, wymaga to jednak czasu.

Przykłady współpracy i kompetencje uczelni

Dr Grzegorz Tosik przypomniał, że współpraca uczelni z jego firmą pomogła rozwinąć technologię światłowodów wielordzeniowych i wspierała prace nad montażem złączy. Studenci Politechniki Łódzkiej odbywali w Corning staże i rozwijali technologię w ramach prac dyplomowych oraz inżynierskich.

Prof. Paweł Strumiło wskazał na kompetencje Politechniki Łódzkiej w elektronice, przetwarzaniu sygnałów i obrazów oraz termowizji. Wspomniał też o potencjale rozwiązań programistycznych i systemów wspierających elektronikę. Jego Instytut opracował systemy obrazowania wykorzystywane w szpitalach. Technologie analizy obrazu i sygnału mogłyby znaleźć zastosowanie również w rozwiązaniach związanych z półprzewodnikami.

Koordynacja i długi horyzont rozwoju

Dr Damian Pucicki zaznaczył, że jednym z warunków powodzenia projektu klastra jest koordynator, który rozumiałby uczelnię, firmę i inwestycje, a także spinał prace, pilnował budżetu, kamieni milowych, rynku i odbiorców. Przywołał przypadek firmy z branży elektroniki, której duży kontrakt rozwiązano wraz z finansowaniem. Podkreślił, że klaster powinien słuchać głosów uczestników i przekładać je na działania.

Prof. Romuald Beck poparł postulat koordynacji, ale zaznaczył, że przedsięwzięć tej skali nie da się zakończyć w ramach jednego programu ani jednej dwu- lub czteroletniej inicjatywy. Potrzebne są długoterminowe planowanie i stabilność, gdyż rezultat nie pojawi się następnego dnia. Przypomniał, że Komisja Europejska uruchomiła program linii pilotażowych dla mikroelektroniki trwający cztery lata. Według niego na początku tego wysiłku udział Europy w światowej produkcji wynosił 10%, a obecnie wynosi 6%. Zaznaczył, że celu nie da się osiągnąć bez rozpoczęcia działań, ale nie nastąpi to szybko.

O drugim panelu napiszemy innym razem. Ciekawostką inauguracji klastra SEMTRONIC w Łodzi był Business Mixer. Polegał na losowym dobieraniu uczestników spośród przedstawicieli firm uczestniczących w wydarzeniu. Spotykali się oni na określony czas przy okrągłych stołach, aby się poznać i porozmawiać o tym, co mają do zaoferowania i w jaki sposób mogą współpracować w ekosystemie półprzewodnikowym.

Fot. Agnieszka Kubasik

Fot. Agnieszka Kubasik

Polski portal branżowy dedykowany zagadnieniom elektroniki. Przeznaczony jest dla inżynierów i konstruktorów, projektantów hardware i programistów oraz dla studentów uczelni technicznych i miłośników elektroniki. Zaglądają tu właściciele startupów, dyrektorzy działów R&D, zarządzający średniego szczebla i prezesi dużych przedsiębiorstw. Oprócz artykułów technicznych, czytelnik znajdzie tu porady i pełne kursy przedmiotowe, informacje o trendach w elektronice, a także oferty pracy. Przeczyta wywiady, przejrzy aktualności z branży w kraju i na świecie oraz zadeklaruje swój udział w wydarzeniach, szkoleniach i konferencjach. Mikrokontroler.pl pełni również rolę patrona medialnego imprez targowych, konkursów, hackathonów i seminariów. Zapraszamy do współpracy!