Zużycie energii w firmach. Nawet 25 proc. przypada na przestoje
Nawet 15–25 proc. energii w zakładach może być zużywane poza godzinami pracy. Dotyczy to między innymi nocy, weekendów oraz przestojów. Tak wynika z raportu Schneider Electric „Ślepa strefa transformacji”. Badanie pokazuje również, że 48 proc. przedsiębiorstw nie zna swojego profilu zużycia energii. Natomiast tylko 6 proc. firm zarządza nim automatycznie. Doświadczenia z wdrożeń wskazują, że monitoring może pomóc ograniczyć zużycie energii. W pierwszym roku redukcja wynosiła średnio od 12 do 18 proc.
Firmy zużywają energię także w godzinach szczytu
Ceny energii zmieniają się w ciągu doby. Jednak wiele przedsiębiorstw nie ma narzędzi pozwalających reagować na te zmiany. Tylko 6 proc. firm automatycznie zarządza swoim profilem zużycia energii. Z kolei jakiekolwiek działania w tym zakresie deklaruje 32 proc. badanych. Pozostałe przedsiębiorstwa nie przenoszą zużycia poza godziny szczytu. W rezultacie korzystają z energii również wtedy, gdy jej cena jest wyższa. Problemem jest także brak informacji potrzebnych do planowania zmian. Aż 48 proc. przedsiębiorstw nie zna swojego profilu zużycia energii. Jedna czwarta badanych czerpie informacje wyłącznie z faktur. Natomiast 23 proc. nie analizuje godzinowych ani dobowych profili zużycia. Monitoring w czasie rzeczywistym wdrożyło 9 proc. badanych organizacji.
Rachunek nie pokazuje, gdzie powstają straty
Bez danych trudno ustalić, które urządzenia pobierają zbyt dużo energii. Nie można też łatwo wykryć strat ani procesów wymagających zmian. Faktura pokazuje bowiem całkowity koszt, ale nie przedstawia struktury zużycia. Dlatego dodatkowe pomiary mogą ujawnić pobór energii poza godzinami pracy.
– Po instalacji pierwszych podliczników wyniki z 48 godzin często zaskakują zarządy firm – mówi Tomasz Sierpiński ze Schneider Electric. Jak wskazuje, 15–25 proc. zużycia może przypadać na okresy, gdy zakład nie pracuje.
Przykładem są sprężarki pracujące na biegu jałowym. Innym przypadkiem jest klimatyzacja utrzymująca temperaturę w pustych halach. Według Sierpińskiego takie sytuacje występują w przedsiębiorstwach, które wcześniej nie monitorowały szczegółowo zużycia. Dane pozwalają zidentyfikować te przypadki i wprowadzić automatyzację. W projektach prowadzonych przez Schneider Electric zużycie spadało średnio o 12–18 proc. Wynik dotyczy pierwszego roku po wdrożeniu monitoringu.

Tomasz Sierpiński | Źródło: Schneider Electric
Część przedsiębiorstw nie zna dostępnych dotacji
Koszty mogą wynikać również z niewykorzystania dostępnych programów wsparcia. Według raportu 24 proc. firm nie zna takich możliwości. Programy mogą wspierać inwestycje związane z transformacją energetyczną. Brak informacji oznacza więc ryzyko niewykorzystania dostępnego finansowania. Jednocześnie 36 proc. badanych nie zna zmian prawnych dotyczących energetyki. Tymczasem przedsiębiorstwa muszą dostosowywać się do nowych obowiązków. Dyrektywa NIS2 wprowadza wymagania dotyczące cyberbezpieczeństwa systemów OT. Z kolei CSRD rozszerza zakres raportowania ESG. Ponadto obowiązkowe audyty energetyczne obejmują kolejne przedsiębiorstwa.
Brak działań może wpływać na koszty firmy
Skutki sposobu zarządzania energią nie ograniczają się do bieżących rachunków. Mogą również wpływać na działalność przedsiębiorstwa w kolejnych latach. Według badania 36 proc. firm nie określiło celów energetycznych na najbliższe lata. Jednocześnie 19 proc. pozostałych organizacji wskazuje utrzymanie konkurencyjności jako jeden z takich celów. Ponadto 41 proc. przedsiębiorstw widzi swoją rolę wyłącznie jako konsumenta energii. Firmy te nie zakładają sprzedaży nadwyżek ani wykorzystania elastyczności zużycia. Problemem mogą być również kompetencje pracowników. Brak umiejętności analitycznych wskazuje 19 proc. przedsiębiorstw. Natomiast 16 proc. zgłasza niedobór kompetencji cyfrowych i IT. Samo posiadanie liczników lub systemów SCADA nie rozwiązuje tego problemu. Dane trzeba bowiem odpowiednio analizować i wykorzystywać podczas podejmowania decyzji.
Audyt i pomiary jako pierwszy etap zmian
Według raportu zmiany w zarządzaniu energią nie muszą zaczynać się od dużych inwestycji. Pierwszym etapem może być audyt energetyczny. W ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadziło go jednak tylko 17 proc. badanych firm. Kolejnym krokiem może być opomiarowanie oraz monitoring zużycia energii. Według danych Schneider Electric prawidłowe opomiarowanie może ograniczyć zużycie nawet o 15 proc. Następnym etapem może być automatyzacja oraz optymalizacja zakupu energii. Firmy mogą również korzystać z modelu Energy-as-a-Service. W takim rozwiązaniu przedsiębiorstwo nie musi kupować całego systemu. Zamiast tego ponosi miesięczną opłatę za korzystanie z usługi.
Straty nie pojawiają się jako osobna pozycja na fakturze
Koszty związane z niewłaściwym zarządzaniem energią mają kilka źródeł. Obejmują między innymi zużycie podczas przestojów oraz korzystanie z energii w godzinach szczytu. Do tego dochodzą niewykorzystane programy wsparcia oraz ryzyko związane ze zmianami przepisów. Bez monitoringu przedsiębiorstwo może jednak nie wiedzieć, jaka jest skala tych kosztów. Dlatego raport wskazuje audyt oraz opomiarowanie jako początkowe etapy zmian. Dostęp do danych pozwala następnie określić, gdzie i kiedy zużywana jest energia.
Jak przeprowadzono badanie
Badanie wykonano metodą CAWI w marcu 2026 roku. Wzięło w nim udział 569 przedstawicieli przedsiębiorstw z całej Polski. Respondentami byli właściciele, członkowie kadry zarządzającej, dyrektorzy oraz menedżerowie. Badanie objęło firmy z sektora handlu, usług, produkcji oraz przemysłu. Mikroprzedsiębiorstwa stanowiły około 39 proc. próby, a małe firmy około 14 proc. Udział średnich przedsiębiorstw wyniósł około 12 proc., natomiast dużych około 35 proc.
Źródło: Schneider Electric


Schneider Electric i Capgemini stworzą razem platformę do zarządzania energią
Schneider Electric powołuje Marca Garnera na stanowisko Senior VP europejskiego pionu Secure Power
Schneider Electric 12. raz z rzędu w rankingu stu najbardziej zrównoważonych firm na świecie 
![https://www.youtube.com/watch?v=XkeyLmtLfxo O konkursie organizowanym przez firmę TRUMPF Huettinger i polskie uczelnie techniczne opowiada Alicja Peresada i prof. Jacek Rąbkowski oraz kilkoro nagrodzonych dyplomantów: mgr inż. Jakub Dobosz, inż. Maja Zielińska, dr inż. Jakub Kołodziej, dr inż Weronika Hryniewska-Guzik i dr inż. Grzegorz Bartyzel. Zapraszamy do obejrzenia filmu! [materiał redakcyjny]](https://mikrokontroler.pl/wp-content/uploads/2026/07/TRUMPF-czolowka.png)



